Emilewicz: choroby powodowane smogiem kosztują nas 60 mln zł rocznie Fot. archiwum

Wiceszefowa resortu rozwoju Jadwiga Emilewicz powiedziała w poniedziałek (18 wrzesień) podczas konferencji poświęconej walce ze smogiem, że na leczenie chorób nim spowodowanych wydajemy rocznie 60 mln zł.

Jadwiga Emilewicz powiedziała, że po raz pierwszy od 1989 rząd systemowo mierzy się z problemem jakości powietrza w Polsce.

Przypomniała, że od 1 października wchodzi w życie rozporządzenie o kotłach, które eliminuje wprowadzanie do sprzedaży tzw. kopciuchów, czyli pieców, w których można palić zarówno paliwami bardzo złej jakości, kolejnym krokiem ma być ustawa o jakości paliw stałych, która w jej opinii jest "na ostatniej prostej". Ustawa ta wyeliminuje z kolei z obrotu muły i flotokoncentraty. Złamanie przepisów, będzie powodować "nieuchronne kary".

Wymiana pieców to ogromne wyzwanie bo - jak mówił Łukasz Pytliński z Polskiego Alarmu Smogowego, ok. 66 proc. budynków jednorodzinnych w Polsce ma kotły na węgiel, gazem ogrzewanych jest tylko 18 proc. budynków. Ponad 60 proc. kotłów w Polsce to tzw. kotły wielopaliwowe, w których oprócz węgla można spalać praktycznie wszystko, w tym plastikowe butelki.

 - Smog bierze się z biedy i chciwości - dodał prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.

Zdaniem Blanki Romanowskiej, z departamentu ochrony środowiska Urzędu Marszałkowskiego woj. śląskiego najważniejszymi sposobami walki z niską emisją są edukacja, legislacja, kontrola i finansowanie. W jej opinii samorządy poradzą sobie z edukacją, z ich punktu widzenia problemem jest raczej legislacja.

Prezes Instytutu Badań Strukturalnych Piotr Lewandowski zwrócił uwagę, że w Polsce ok.10 proc. gospodarstw domowych cierpi na tzw. ubóstwo energetyczne.

Z opracowania Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) wynika, że ubóstwo energetyczne dotyka 9,6 proc. polskich gospodarstw domowych, czyli ponad 4 mln osób. Zjawiskiem najbardziej zagrożone są osoby samotne mieszkające w dużych domach na wsi, lokatorzy starych, komunalnych kamienic w miastach, rodziny wielodzietne mieszkające w dużych wiejskich domach oraz ubodzy mieszkańcy wolnostojących domów na wsi i w małych miejscowościach.

Jak dodał Lewandowski, system pomocy społecznej "wyłapuje jedynie 5 proc. z nich. Lewandowski apelował o stworzenie systemu identyfikacji pozostałych 5 proc., które jest ubogie energetycznie, a nie ubogie w sensie o dochodowym.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH