JJ/Rynek Zdrowia | 18-03-2019 14:04

Ekspert: osoby starsze to najbardziej zróżnicowana grupa społeczna

- Termin "pomyślne starzenie" zadomowił się na dobre dopiero pod koniec XX w. Jest marzeniem każdego, kto zaczyna się starzeć, ale, niestety, w Polsce w ten sposób starzeje się tylko około 10-20 procent całej populacji - mówi dr Czesław Marcisz, kierownik Zakładu Gerontologii i Pielęgniarstwa Geriatrycznego na Wydziale Nauk o Zdrowiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Bolesław Samoliński; FOT. PTWP

- Szczyt możliwości w zakresie sprawności fizycznej człowiek osiąga pomiędzy 15. a 25. rokiem życia. Po tym czasie, czego nawet sobie nie uświadamiamy, następują procesy inwolucyjne - wyjaśniał podczas IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 7-8 marca 2019 r.) dr Marcisz, który jest koordynatorem projektu „Determinanty pomyślnego starzenia się seniorów aglomeracji śląskiej".

- Człowiek powinien sobie uświadomić, że zmiany związane ze starzeniem są nieuniknione i nieodwracalne. Powinien swoją mentalność dopasować do swojego wieku. Starość, która jest bardziej statyczna, to końcowy etap starzenia się, będącego procesem dynamicznym. Trzeba też dostrzec pozytywy starzenia się i starości oraz dystansować od ageizmu (dyskryminacja ze względu na wiek - red.) - dodał dr Marcisz.

Jak mówił podczas kongresu prof. Bolesław Samoliński, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, społeczność osób w wieku podeszłym jest najbardziej zróżnicowaną pod każdym względem - bogactwa, ubóstwa, zdrowia i jego braku, wielochorobowości, sprawności i niepełnosprawności...

- Do części seniorów kierujemy politykę prozdrowotną, która ma za cel, aby jak najdłużej żyli oni w zdrowiu, byli bardziej sprawni. To niezwykle ważne zadanie, które jest jednym z priorytetów Narodowego Programu Zdrowia. Jest też druga strona - problem geriatrii. Moim zdaniem jest to jedna z najtrudniejszych specjalności w całej medycynie. Dotyczy bardzo wielu chorób występujących jednocześnie u jednego pacjenta - tłumaczy prof. Samoliński.

Podkreślał, że, niestety, powszechny jest brak zrozumienia tego, czym jest geriatria. Wskazał też, że niewiele badań klinicznych produktów leczniczych uwzględnia osoby starsze. W praktyce właściwie są one wykluczone z takich badań.

- Zazwyczaj, gdy zajmujemy się przygotowaniem strategii terapeutycznej z wykorzystaniem nowego leku czy rozszerzenia wskazań do leku to kwalifikujemy osoby z jedną jednostką chorobową, wykluczamy zwykle wielochorobowość. To jest jeden z wielu problemów dla geriatrów i tych, którzy wraz z nimi opiekują się osobami starszymi - dodał prof. Samoliński.

Zwracał uwagę, że od 1989 r. wszystkie rządy zaniechały polityki społecznej wobec osób starszych. Dopiero w 2012 roku, po kongresie demograficznym zorientowano jaka katastrofa nam grozi.

Dr Jarosław Derejeczyk, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie geriatrii, przypominał, iż demografowie przekonują, że liczba osób starszych, która pojawi się w perspektywie 20-30 lat spowoduje, że system ochrony zdrowia, nie tylko w Polsce, temu wyzwaniu nie podoła.

- Nie da się ogromu tego wyzwania scedować jedynie na resort zdrowia. To zagadnienie międzysektorowe o ogromnym stopniu skomplikowania, które stawia zadania przed wieloma ministerstwami - podkreślał konsultant w trakcie sesji pt. „Osoby starsze w systemie opieki zdrowotnej i społecznej” w ramach IV Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

- Kompresujemy choroby wieku podeszłego. Osoby starsze są coraz bardziej aktywne. Dzisiaj pacjent geriatryczny to praktycznie 80-latek, ale nie da się uciec od tego, że w pewnym momencie życia dopadnie nas wielochorobowość. Jak sobie z tym radzić? Wszyscy szukają na to odpowiedzi - przyznał dr Derejczyk.