Ekspert: interwencyjne leczenie udaru mózgu szansą dla ciężko chorych

Interwencyjne leczenie ostrego udaru mózgu daje szansę pacjentom w najcięższym stanie neurologicznym wyjść o własnych siłach ze szpitala - oceniła w środę (25 czerwca) w stolicy prof. Agnieszka Słowik podczas gali wręczenia grantów Naukowej Fundacji Polpharmy.

Jak przypomniała neurolog ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, w Polsce co roku udaru mózgu doznaje ok. 70 tys. osób. Z tego 25 proc. chorych umiera w ciągu trzech miesięcy, u 30 proc. udar powoduje ciężkie inwalidztwo, a 15 proc. wymaga pomocy instytucjonalnej. Niemal w 90 proc. przypadków przyczyną udaru jest zamknięcie naczynia mózgowego przez zakrzep. Jest to tzw. niedokrwienny udar mózgu. Gdy przyczyną udaru jest pęknięcie naczynia mózgowego mówi się o udarze krwotocznym.

Neurolog zwróciła uwagę, że w przypadku udaru niedokrwiennego możliwe jest leczenie przyczynowe polegające na dożylnym podaniu leku (tzw. rekombinowany tkankowy aktywator plazminogenu), który rozpuszcza skrzeplinę blokującą tętnicę w mózgu. Zwiększa to o ok. 30 proc. odsetek osób, u których objawy udaru mózgu ustępują całkowicie. Aby pacjent mógł tę terapię otrzymać musi szybko trafić na wyspecjalizowany oddział udarowy. Lek można bowiem podać do 4,5 godziny od wystąpienia objawów udaru.

Niestety, w praktyce tylko ok. 5 proc. pacjentów kwalifikuje się do takiego leczenia, podkreśliła prof. Słowik. Według niej istotną przyczyną tego jest niska świadomość społeczna na temat objawów udaru mózgu.

Jak tłumaczyła, ludzie myślą, że w przypadku choroby mózgu powinna boleć głowa. - Tymczasem udar rzadko daje ból głowy na początku - powiedziała. Do najczęstszych jego objawów zalicza się natomiast: nagłe wystąpienie niedowładu kończyn - jednej, a czasem czterech, brak czucia po jednej stronie ciała, zaburzenia mowy, podwójne widzenie czy zaburzenia koordynacji.

Ze względu na niewielki odsetek pacjentów z udarem mózgu, którzy mogą być leczeni poprzez dożylne podanie leku trombolitycznego ,,potrzebne jest zorganizowanie nadrzędnych centrów interwencyjnych terapii ostrego udaru mózgu", oceniła prof. Słowik. Pozwalają one wdrożyć metodę mechanicznego udrażniania tętnicy mózgowej. W USA idea tworzenia takich ośrodków jest rozpowszechniana od 2005 r.

- Taki rodzaj leczenia przedłuża okno terapeutyczne do ośmiu godzin, czyli daje szanse kolejnym pacjentom - powiedziała neurolog.

Według niej w ten sposób można by leczyć w Polsce ok. 1,5 tysiąca pacjentów z udarem mózgu w ciągu roku. 

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH