Ekspert: chirurgiczne leczenie otyłości zmniejsza ryzyko zgonu o 40 proc.

Chirurgiczne leczenie otyłości zmniejsza ryzyko zgonu o 40 proc., mimo to taką możliwość leczenia ma w Polsce tylko niewielki odsetek potrzebujących - mówi w rozmowie z PAP przewodniczący Sekcji Chirurgii Metabolicznej i Bariatrycznej Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością prof. Mariusz Wyleżoł z Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej w Warszawie.

- Jeśli chodzi o operacyjne leczenie otyłości, zgodnie z przyjętymi standardami, kwalifikują się do niego chorzy ze wskaźnikiem masy ciała BMI powyżej 40 lub powyżej 35 i chorobami, które są wynikiem otyłości. To np. cukrzyca typu 2, nadciśnienie, zmiany zwyrodnieniowe stawów. Obecnie świat naukowy w związku z licznymi wynikami badań, wskazującymi np., że u chorych z niższymi wskaźnikami masy ciała i z cukrzycą typu 2 dochodzi do wieloletniego, jeśli nie trwałego wyleczenia z cukrzycy, dąży do obniżenia wskaźnika masy ciała, kwalifikującego do zabiegu - wyjaśnia specjalista.

- W każdym przypadku należy postępować indywidualnie, zwracając uwagę na korzyści, jakie można uzyskać z takiego leczenia, oceniając ryzyko i pamiętając, że to jednak postępowanie chirurgiczne, które nigdy nie jest wolne od możliwych powikłań - dodaje.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w Polsce jest zbyt mało ośrodków wykonujących operacje bariatryczne. Obecnie z bezwzględnymi wskazaniami do takiego zabiegu mamy w kraju ok. 300 tys. osób, ze względnymi - ok. 1,5 mln, a rocznie w kilkunastu ośrodkach jest operowanych zaledwie ok. 1,5 tys. Szacuje się, że ok. 5 tys. chorych na otyłość umiera w Polsce rocznie w wyniku niewłaściwego leczenia. Tymczasem chirurgia bariatryczna zmniejsza ryzyko zgonu, w okresie 5-letniej obserwacji aż o 40 proc.

Profesor Wyleżoł zaznacza, że przyczyn, dla których tych operacji jest tak mało, jest kilka. Są rozliczane przez NFZ w ramach kontraktu chirurgicznego i lekarze muszą często dokonywać selekcji. Wiadomo, że prędzej operowany będzie chory z nowotworem, choć otyłość olbrzymia przyczynia się np. do pięciokrotnie częstszego występowania raka jelita grubego. Odkładanie operacji osoby otyłej naraża ją zatem na zachorowanie na raka. Problemem jest również zbyt mała świadomość możliwości takiego leczenia wśród lekarzy rodzinnych. Kolejki do specjalistów wydłużają też sami pacjenci, zapisując się do kilku ośrodków, do których później się nie zgłaszają.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH