Eksperci: za mało specjalistów dla dzieci i młodzieży chorych na depresję Fot. archiwum

Czas oczekiwania na pierwszą wizytę do psychiatry dziecięcego w ramach NFZ wynosi pół roku; jednocześnie w liczbie samobójstw dzieci i młodzieży jesteśmy w czołówce krajów europejskich - podkreślali eksperci podczas inauguracji kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję".

Ogólnopolską akcję zainaugurowano w piątek (23 lutego), w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją. Jest to już szósta edycja kampanii; po raz pierwszy jej ambasadorami zostali psychiatrzy i psychologowie, których wizerunki pojawią się na billboardach w stolicach wszystkich województw.

Psycholog i pomysłodawczyni kampanii Anna Morawska-Borowiec podkreśliła, że psychiatria jest najbardziej niedofinansowaną dziedziną ochrony zdrowia w Polsce. Na depresję w naszym kraju, w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, leczy się 8 tys. dzieci. - Pytanie ile się nie leczy. Dlatego dla samych chorych na depresję dzieci i młodzieży tych specjalistów jest mało - dodała.

Krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży Barbara Remberk za pilne uznała zwiększenie finansowania obszaru psychiatrii dziecięcej. - W tej chwili jest bardzo źle. Samobójstwa w skali świata są drugą co do częstotliwości przyczyną zgonów nastolatków. Mamy pacjentów z zagrożeniem życia, których nie mamy gdzie położyć od szpitali - mówiła Remberk.

Zaledwie 90 psychiatrów na milion mieszkańców - to wynik, który plasuje Polskę na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej. Z danych Eurostatu wynika, że gorzej jest tylko w Bułgarii (76 psychiatrów). Najwięcej lekarzy o tej specjalności na milion mieszkańców przypada w Finlandii (236), Szwecji (232), Holandii (230), Francji (228), Litwie (225), Luksemburgu (obie 225), Niemczech (223) i Grecji (219).

W 2016 roku z pomocy psychiatrów w poradniach (realizujących umowę z NFZ) skorzystało 1,2 mln Polaków. W Polsce pracuje nieco ponad 4 tysiące psychiatrów i zaledwie 402 psychiatrów leczących dzieci i młodzież. Dla porównania: w Niemczech jest ich ponad 18 tys.

Jolanta Zmarzlik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę podkreśliła, że w Polsce mamy do czynienia z dramatycznym dostępem do psychiatry dziecięcego. Wskazała, że na pierwszą wizytę u psychiatry w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia czeka się nawet pół roku, a w liczbie samobójstw dzieci i młodzieży Polska jest w czołówce krajów europejskich.

Jak zaznaczyła Zmarzlik, choć Fundacja DDS zajmuje się przede wszystkim pomocą dzieciom - ofiarom przestępstw seksualnych, to wspiera również te dotknięte kryzysem psychicznym. - Codziennie mamy co robić, codziennie jest pełna kolejka chętnych do pomocy. Nasza pomoc jest bezpłatna. To my zdobywamy pieniądze na to, żeby pomóc dzieciakom - podkreśliła.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH