Eksperci: w zawansowanej chorobie nerek leczenie jest bardzo drogie W zawansowanej chorobie nerek leczenie jest bardzo drogie - co roku w Polsce wydaje się na nie 2 miliardy złotych. Fot. WIM

Choroby nerek rozwijają się często przez wiele lat i nie powodują dolegliwości. Do tego, aby sprawdzać stan nerek - podobnie, jak kontrolujemy poziom cholesterolu czy cukru - zachęcają eksperci z okazji Światowego Dnia Nerek.

Z okazji Światowego Dnia Nerek w wielu polskich miastach zorganizowano happeningi. Na stacji metra Świętokrzyska w Warszawie można się było natknąć na dializowaną pacjentkę i krajowego konsultanta w dziedzinie nefrologii.

- Żeby w ogóle żyć, trzeba siedzieć na takim fotelu trzy razy w tygodniu po cztery godziny. To jak praca na pół etatu - mówił konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii, prof. Ryszard Gellert. - Co roku cztery do pięciu tysięcy ludzi w Polsce spotyka taki los. W tej chwili jest ich 20 tysięcy. A wszystko dlatego, że niewystarczająco szybko wykryto u nich chorobę nerek.

Podkreślił, że choroby te rozwijają się często przez wiele, wiele lat - jest więc czas, aby sprawdzić ich stan. Tak jak dbamy o poziom cholesterolu czy cukru, trzeba sprawdzać także kreatyninę. To proste i tanie badanie - wystarczy je wykonać przy okazji innych badań, aby wiedzieć, czy z nerkami wszystko jest w porządku.

- Choroby nerek nie dają żadnych, ale to żadnych dolegliwości. Może je dawać kamica układu moczowego, zakażenie układu moczowego - ale same przewlekłe choroby nerek najczęściej nie dają żadnych objawów - mamy złudzenie, że jesteśmy zdrowi. Takie samo złudzenie mają zresztą nasi lekarze - powiedział.

Kontrola jest potrzebna zwłaszcza u osób z genetyczną podatnością na choroby nerek. - Łatwo jest ją stwierdzić - wystarczy zapytać samego siebie: Czy moi rodzice, rodzeństwo, dzieci albo ja sam - mamy nadciśnienie tętnicze, cukrzycę albo chorobę nerek? - tłumaczył profesor.

Co trzeci Polak może odpowiedzieć na to pytanie twierdząco. Spośród tych, którzy odpowiedzieli "tak", co czwarty będzie miał przewlekłą chorobę nerek, która nieuchronnie doprowadzi albo do bardzo złego samopoczucia i przedwczesnych komplikacji w postaci zawału, udaru, choroby nowotworowej - albo do leczenia sztuczną nerką i przeszczepieniem nerki.

Osób z przeszczepioną nerką żyje w Polsce dziesięć tysięcy. Jak zaznaczył ekspert, wszyscy, którzy potrzebują leczenia sztuczną nerką - dostają takie leczenie, a ci, którzy kwalifikują się do przeszczepu, mogą go otrzymać. W zeszłym roku wykonywano w Polsce sześć przeszczepów na stu dializowanych (w USA to tylko cztery osoby na sto dializowanych). - Nefrolodzy i transplantolodzy przykładają się do pracy, ale boli nas, że pomagamy za późno. To medycyna naprawcza - nie potrafiliśmy uratować nerek pacjenta - mówił.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH