Eksperci: w leczeniu łuszczycy jest jeszcze dużo do zrobienia FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

Jeszcze niedawno nie dostrzegano związku między łuszczycowymi zmianami na skórze a dolegliwościami stawów. Dziś wiadomo, że łuszczyca to zapalna choroba ogólnoustrojowa, która oprócz skóry atakuje także inne narządy, a na dodatek niszczy psychikę chorego - przypominają eksperci*.

W Polsce około miliona osób cierpi na łuszczycę, a około 30-40 proc. z nich choruje równolegle na łuszczycowe zapalenie stawów (ŁZS).

- W przypadku chorób zapalnych stawów, a więc także ŁZS, istotne jest wczesne postawienie diagnozy - podkreśla prof. Brygida Kwiatkowska, dyrektor ds. Klinicznych w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji. Najlepiej jeśli lekarz zmieści się z rozpoczęciem terapii w tzw. oknie możliwości, które szybko się zamyka, często po kilkunastu tygodniach.

Wczesne włączenie leczenia
daje pacjentom nawet 30-krotnie większe szanse na uzyskanie remisji, czyli całkowitego zahamowania choroby. - Mało tego, o 30 proc. zmniejsza się wówczas zapotrzebowanie na leki biologiczne - zapewniała prof. Kwiatkowska. Tymczasem w polskich realiach czas, jaki upływa od pojawienia się pierwszych objawów ŁZS do pierwszej wizyty u reumatologa, wynosi średnio rok. - Opóźnienia diagnostyczne sięgają w tej chorobie często 9-10 lat - dodała reumatolog.

Mając na uwadze fakt, że opóźnienie dłuższe niż 6 miesięcy istotnie wpływa na powstawanie zmian nadżerkowych w stawach obwodowych i pogarsza sprawność chorych (według kwestionariusza HAQ) łatwo sobie wyobrazić, jak dramatyczna staje się ich sytuacja.

Istnieją dowody na to, że pacjenci z łuszczycą i ŁZS - ze względu na procesy zapalne w organizmie - są o wiele bardziej narażeni na rozwój groźnych chorób współistniejących (cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroba Leśniowskiego-Crohna, hiperurykemia, dna moczanowa) niż osoby zdrowe.

- Choroby sercowo-naczyniowe występują u tych pacjentów o 30% częściej w porównaniu do zdrowej populacji - poinformowała prof. Brygida Kwiatkowska.

Problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie
Na problemy natury psychicznej związane z występowaniem szpecących, skutkujących społecznym ostracyzmem zmian na skórze oraz o przewlekły i nawrotowy charakter łuszczycy zwraca uwagę psycholog Agnieszka Bartczak: - Badania pokazują, że 57 proc. pacjentów ma objawy depresji, 10 proc. myśli o odebraniu sobie życia, z czego 5 proc. podejmuje próby samobójcze. Aż 81 % chorych na łuszczycę ma problemy z funkcjonowaniem społecznym i emocjonalnym .

Dagmara Samselska, przewodnicząca Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę i ŁZS zwraca uwagę na najbardziej bolesne dla chorych problemy społeczno-systemowe, takie jak stygmatyzacja czy bariery w dostępie do leczenia. 


comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH