Eksperci: w Polsce rośnie liczba zachorowań na ospę wietrzną

Zwiększa się zachorowalność na ospę wietrzną. Z ostatnich danych wynika, że w 2010 roku zaraziło się nią 183 tys. osób, głównie dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym, ale faktyczna liczba zakażeń może być jeszcze większa - alarmują eksperci.

Dr Paweł Grzesiowski z Instytutu Profilaktyki Zakażeń powiedział 14 czerwca, że zachorowalność na ospę wzrasta od kilku lat, gdyż jesteśmy w okresie tzw. epidemii wyrównawczej. - Dochodzi do niej zawsze wtedy, gdy znaczna część populacji nie jest odporna na to zakażenie, co zdarza się co 5-7 lat. A Polska jest właśnie w takim okresie - podkreślił.

Według danych Państwowej Inspekcji Sanitarnej (PIS), ostatni szczyt zachorowań na ospę wietrzną odnotowano w 2007 roku, gdy zarejestrowano ponad 160 tys. przypadków tego zakażenia. W 2008 r. chorowało 129,5 tys. osób, a rok później - już ponad 140 tys. Dr Grzesiowski nie ma wątpliwości, że liczba przypadków ospy będzie się nadal zwiększać, zarówno w tym roku, jak i w następnym. 

Zdaniem dr Ewa Duszczyk z Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego WUM, liczba faktycznych zachorowań jest większa niż wynika z to oficjalnych statystyk. Już w 2010 roku mogło być nie 180 tys., lecz nawet 250 tys. zakażeń. A to dlatego, że ospa nie zawsze jest zgłaszana.

- To wysoce zaraźliwa, przenoszona drogą kropelkową choroba. Wywołującym ją wirusem może się zarazić ponad 90 proc. osób, które nie są na niego odporne - mówi Grzesiowski. Dodaje, że na ponad 180 tys. osób, które się zaraziły w 2010 roku, ponad 1 tys. chorych trafiło do szpitala z powodu powikłań.

- Polska stała się poligonem ospy wietrznej, która szerzy się u nas bez jakiejkolwiek kontroli - podkreślił Grzesiowski. Dodał, że głównym tego powodem jest brak upowszechnienia szczepień przeciwko tej chorobie, które są jedynie zalecane, a nie obowiązkowe (refundowane są jedynie u niektórych dzieci chorych do 12. roku życia, m.in. z upośledzoną odpornością).

Według dr Duszczyk niechęć do szczepień w Polsce wynika m.in. z tego, że ospa wietrzna jest powszechnie lekceważona - nawet wśród lekarzy..

- Musimy wreszcie skończyć z mitem, że ospa wietrzna to choroba, którą powinno przejść każde dziecko. W najlepszym razie choremu zostanie jedynie kilka blizn, ale może też trafić do szpitala z ciężkimi powikłaniami - podkreślał dr Grzesiowski. Najpoważniejsze z nich to wtórne bakteryjne zakażenia skóry, zapalenie płuc, a także zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, mózgu oraz móżdżku. 

W Polsce co roku na ospę wietrzną choruje od 120 do 200 tys. osób. U 800-1100 chorych konieczna jest hospitalizacja. Przed zakażeniem w 80-89 proc. chroni szczepionka, którą należy podać między 13. a 23. miesiącem życia dziecka. Druga dawka, podana w wieku 4-6 lat, jeszcze bardziej zwiększa skuteczność tego preparatu.
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH