Eksperci: usunięcie migdałków nie jest rutynowym zabiegiem, może dojść do powikłań Fot. archiwum

Najczęstszym zabiegiem chirurgicznym u dzieci jest usunięcie migdałków, wykonywane również u ludzi dorosłych - twierdzą eksperci. Wbrew pozorom nie jest to banalny zabieg, gdyż może doprowadzić do groźnych powikłań, zagrażających nawet życiu pacjenta.

W 2015 r. po zabiegu usunięcia migdałków w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie zmarł pięcioletni Igor. Chłopiec został wypisany do szpitala, a dwa później doszło u niego do krwotoku. Wezwano karetkę, ale nie udało się go uratować, ponieważ doszło do zakrztuszenia się krwią.

W 2016 r. po zabiegu wycięcia migdałków zmarł 26-letni Jakub z Katowic. Kryzys nastąpił u niego trzy dni po operacji, którą przeprowadzono w Klinice Laryngologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Tym razem przyczyną zgonu było uszkodzenie podczas operacji jednej z tętnic. Lekarzom nie udało zatrzymać krwawienia.

Dr Paweł Szwedowicz oraz dr Norbert Górski z kliniki Optimum Medica w Warszawie ostrzegają, że wbrew pozorom usunięcie migdałków nie jest zwykłym, rutynowym zabiegiem. Po takiej operacji rzadko, ale jednak czasami dochodzi do poważnych powikłań, które mogą się skończyć śmiercią pacjenta.

- Migdałki są zasilane naczyniami krwionośnymi, które pozostają w bliskiej łączności z witalnymi tętnicami. Już w trakcie zabiegu może dojść do masywnego krwawienia - zwraca uwagę dr Górski.

Wczesne powikłania pooperacyjne mogą się wydarzyć 2-3 dni po zabiegu, a późne - nawet do 9 dni. - Najczęściej są to niewielkie krwawienia, które ustępują samoistnie. Aczkolwiek zdarzają się również takie, które wymagają zaopatrzenia chirurgicznego na bloku operacyjnym i mogą stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia pacjenta - dodaje specjalista.

Dr Szwedowicz ostrzega, że ryzyko krwawienia może być związane z rutyną, ale przede wszystkim z anatomią, czyli bogatym unaczynieniem krwionośnym oraz bliskością bardzo dużych naczyń krwionośnych. W niewielkiej odległości od migdałków podniebiennych przebiega tętnica szyjna.

- Próbowano już wymyślić różne narzędzia, żeby zabieg usunięcia migdałków przebiegał szybko, gładko i wygodnie, np. lasery, zwłaszcza te, które zabezpieczają przed krwawieniem. Tyle że laser to bardzo duża energia, którą nie do końca jesteśmy w stanie kontrolować - tłumaczy dr Szwedowicz.

Specjalista przytacza historię jaka wydarzyła się w Niemczech, kiedy chirurg operując dziecko posługiwał się laserem diodowym. - Niby wszystko przebiegało dobrze, ale doszło do masywnego krwawienia, ponieważ energia lasera uszkodziła ścianę głównego naczynia tętniczego. I to było już nie do opanowania, nawet w warunkach szpitalnych - dodaje.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH