Eksperci: system CPR coraz sprawniejszy, pomyłki sporadyczne

System, w ramach którego funkcjonują Centra Powiadamiania Ratunkowego, pozwala na szybką i dokładną obsługę zgłoszeń z numeru 112 - zapewniają eksperci.

Jak wynika z danych resortu administracji i cyfryzacji, w kwietniu do 17 CPR-ów w całym kraju wpłynęło ponad 1,7 mln zgłoszeń, z czego tylko niespełna 300 tys. od osób, które rzeczywiście potrzebowały pomocy. Pozostałe zgłoszenia to tzw. zgłoszenia złośliwe lub fałszywe. Wśród nich prawie 600 tys. zostało anulowanych zanim zostały odebrane - są to w większości połączenia na numer alarmowy 112, jako numer darmowy i możliwy do wybrania nawet bez karty sim - wybierane dla zabawy lub po to, żeby przetestować telefon.

Jako pierwsze w kraju uruchomione zostało 1 stycznia 2010 r. Centrum Powiadamiania Ratunkowego działające w Krakowie. Funkcjonowało już kilka miesięcy wcześniej - od kwietnia 2009 r. w ramach pilotażu.

- Udowodniliśmy, że jeden CPR jest w stanie skutecznie obsłużyć 3 mln osób. Pilotaż dał nam też odpowiedź na pytanie, ile osób musi pracować w Centrum i jak się okazało było ich mniej niż pierwotnie zakładano w przepisach - powiedział Marek Rut, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Obecnie w centrum obsługującym 3,2 mln mieszkańców Małopolski zatrudnionych jest w systemie zmianowym 67 operatorów, którzy odbierają miesięcznie ok. 92 tys. zgłoszeń. Małopolski CPR jest jedynym w kraju, do którego podłączone jest bezpośrednio Krakowskie Pogotowie Ratunkowe.

- Operator CPR odbierający zgłoszenie z numeru 112 zbiera dane osobowe i podstawowe informacje o zdarzeniu i w formie elektronicznej przesyła je do dyspozytora pogotowia. Po przełączeniu rozmowy do pogotowia, pracujący tam dyspozytor kontynuuje już tylko wywiad medyczny - tłumaczy Marek Rut.

Joanna Sieradzka, rzeczniczka Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego podkreśliła, że dzięki temu dyspozytorzy medyczni pogotowia są odciążeni, nie muszą już zajmować się formalnościami, a wyłącznie rozmową z pacjentem.

- Pełna integracja służb jest szczególnie przydatna i cenna, gdy mamy do czynienia ze zdarzeniem, w którym jest wielu poszkodowanych np. w kwietniu w zderzeniu busa i ciężarówki na autostradzie A4 pod Krakowem rannych zostało sześć osób, a jedna zginęła. Na miejsce wysłaliśmy pięć zespołów ratownictwa medycznego z różnych rejonów: Krakowa, Bochni, Wieliczki i Niepołomic oraz dwa śmigłowe LPR - powiedziała Sieradzka.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH