Eksperci: spirometria może ocalić życie setek tysięcy ludzi w Polsce

Badanie spirometryczne, które pozwala ocenić czynność płuc, może ocalić życie setek tysięcy osób cierpiących na poważną chorobę układu oddechowego, jaką jest przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) - mówili lekarze w piątek (21 czerwca) na konferencji prasowej w Warszawie.

Zorganizowano ją w ramach obchodów Polskiego Dnia Spirometrii, który przypada 27 czerwca. Z tej okazji w ponad 150 placówkach medycznych w całym kraju będzie można bezpłatnie wykonać spirometrię.

Jak przypomniał prezes Federacji dr Piotr Dąbrowiecki, spirometria pozwala wykryć obturację, czyli zwężenie oskrzeli. - Na schorzenia, którym towarzyszy obturacja cierpi w Polsce ok. 6 mln chorych - w tym 4 mln na astmę, a 2 mln na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) - podkreślił. Dodał, że u połowy z nich (w tym u 2 mln z astmą i co najmniej 1 mln z POChP) schorzenie nie jest jeszcze rozpoznane i prawidłowo leczone. Alergolog tłumaczył, że POChP rozwija się długo (20-30 lat) i jest chorobą śmiertelną, skraca życie o 10-15 lat.

- Najsilniejszym czynnikiem ryzyka zachorowania na POChP jest palenie. Tylko 10 proc. stanowią inne przyczyny, jak astma, przebyte choroby układu oddechowego w dzieciństwie, kontakt z dymami przemysłowymi czy zanieczyszczeniami powietrza - mówiła kierowniczka Kliniki Alergologii i Pneumonologii Uniwersyteckiego Centrum klinicznego w Gdańsku prof. Ewa Jassem.

Na co dzień osoby z POChP zmagają się z uciążliwymi objawami, jak ciągły kaszel, zadyszka. Później pojawiają się duszność i problemy z wykonywaniem zwykłych czynności. W zaawansowanym stadium choroby są niesamodzielni w poruszaniu się i w codziennej aktywności. Wielu z nich obciążonych jest dodatkowymi schorzeniami, jak choroby układu sercowo-naczyniowego, nowotwory, zaburzenia metaboliczne. POChP bardzo obniża jakość życia, często towarzyszy jej depresja, lęk, wymieniała prof. Jassem.

- Wczesne wykrywanie POChP to sposób na wydłużenie życia pacjenta - podkreśliła specjalistka. Pozwala ono wcześniej podjąć leczenie, a to z kolei przekłada się na lepsze efekty terapii - opanowanie objawów, spowolnienie utraty czynności płuc, zmniejszenie zaostrzeń choroby i mniejszą liczbę pobytów w szpitalu.

Prof. Jassem zwróciła uwagę, że badanie spirometryczne, które pokazuje czynność płuc, jest niezbędne do rozpoznania tej choroby. Pozwala ono ocenić m.in. objętość powietrza wydmuchniętą z płuc w czasie pierwszej sekundy maksymalnie natężonego wydechu (FEV1). Według specjalistki każda osoba po 40. roku życia, która paliła lub pali papierosy i ma objawy ze strony układu oddechowego powinna mieć wykonaną spirometrię.

Zdaniem ekspertów spirometria powinna być badaniem jak najszerzej dostępnym. - W każdym gabinecie alergologa i pulmonologa powinien być spirometr. Wspaniale byłoby też, gdyby mogli je wykonywać przeszkoleni lekarze podstawowej opieki zdrowotnej lub przeszkoleni technicy w gabinetach lekarzy POZ - zaznaczył dr Dąbrowiecki. Tymczasem w Polsce pacjenci niejednokrotnie za długo czekają na wykonanie pierwszej spirometrii.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH