Eksperci: rocznie 45 tys. Polaków umiera z powodu zanieczyszczenia powietrza

Co roku 45 tys. osób umiera w naszym kraju przedwcześnie z powodu zanieczyszczeń powietrza. Polska obok Bułgarii ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w UE, a główną winę za to ponosi palenie w piecach węglem, drewnem i śmieciami - twierdzą eksperci.

Mówili o tym na konferencji prasowej w stolicy, którą zorganizowano w przeddzień inauguracji obchodów Światowego Dnia Spirometrii. W tym roku są one poświęcone wpływowi zanieczyszczeń powietrza na nasze zdrowie.

Dr inż. Artur Badyda z Politechniki Warszawskiej, członek Polskiej Federacji Chorych na Astmę, Alergie i POChP, zwrócił uwagę, że zanieczyszczenia powietrza jest drugim po paleniu tytoniu czynnikiem warunkującym występowanie chorób układu oddechowego, takich jak rak płuca czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP).

Tymczasem, jak przypomniał prof. Bolesław Samoliński, prezes Polskiego Towarzystwa Alergologicznego, choroby oddechowe stanowią obecnie trzecią przyczynę zgonów ludzi na świecie - po chorobach układu krążenia i nowotworach. A gdy zaliczy się do nich również raka płuca, to przesuwają się na drugą pozycję.

Z najnowszej publikacji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), bazującej na danych z 2012 r., wynika, że łącznie w skali roku na świecie umiera 7 mln ludzi tylko dlatego, że oddychają zanieczyszczonym powietrzem, zwrócił uwagę dr Badyda. - Około 3,7 mln tych zgonów ma związek z zanieczyszczeniem powietrza zewnętrznego, a pozostałe z zanieczyszczeniem powietrza w domach - wyjaśnił.

Ekspert przypomniał, że międzynarodowa organizacja non-profit HEAL, która analizuje wpływ środowiska na zdrowie obywateli Unii Europejskiej (UE), obliczyła, że w Polsce z powodu zanieczyszczeń powietrza przedwcześnie umiera 45 tys. osób.

Dr Badyda podkreślił, że Polska ma, obok Bułgarii, najbardziej zanieczyszczone powietrze w UE. Ocenił, że obecnie największym problemem złej jakości powietrza - na świecie, w tym w Europie i Polsce - są cząstki stałe (inaczej pyły zawieszone) o średnicy mniejszej niż 10 mikrometrów (PM10) oraz mniejszej niż 2,5 mikrometra (PM2,5).

Według eksperta w Polsce źródłem ponad 50 proc. emisji pyłów zawieszonych są indywidualne gospodarstwa domowe, tzw. sektor komunalno-bytowy.

- Produkcja energii cieplnej na własne potrzeby w indywidualnych gospodarstwach domowych jest w Polsce koszmarną bolączką. Wiele budynków w Polsce nie jest podłączonych do sieci ciepłowniczej, w związku z tym w naszych piecach i kominkach spalamy węgiel, drewno, ale też - ze względów ekonomicznych - coraz częściej różne odpady - tłumaczył dr Badyda. Drugim w kolejności źródłem pyłów zawieszonych jest transport drogowy, dodał.

Pyły zawieszone stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia człowieka. Podobnie jak dym tytoniowy powodują powstawanie w układzie oddechowym stanu zapalnego, tłumaczył specjalista. 

Według WHO wdychaniu pyłów zawieszonych można przypisać 8 proc. zgonów z powodu nowotworów płuca, 5 proc. zgonów powodu chorób układu krążenia oraz 3 proc. zgonów z powodu różnego rodzaju infekcji oddechowych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH