Szczepić się, zakrywać usta przy kaszlu i kichaniu, myć ręce, używać jednorazowych chusteczek, unikać tłumu - zwłaszcza, gdy już zachorujemy - mówili specjaliści podczas konferencji w Narodowym Instytucie Zdrowia.
W zgodnej opinii ekspertów Krajowego Komitetu ds. Pandemii Grypy, liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę w Polsce jest charakterystyczna dla okresu styczeń-marzec. Dostępne dane epidemiologiczne, zarówno z Polski, jak również z innych krajów, wskazują w większości przypadków na typowy dla grypy sezonowej lekki lub umiarkowany przebieg zachorowań. Z powadzonego monitoringu wynika, że nie ma problemów z dostępnością leków antywirusowych, a ich dodatkowe zapasy są wystarczające.
Dlaczego Polacy niechętnie szczepią się przeciwko grypie? Zdaniem prof. Andrzeja Zielińskiego (konsultant krajowy ds. epidemiologii) między innymi, dlatego, że jest to szczepieni płatne.
– Finansowanie szczepionki z budżetu byłoby zbyt kosztowne, ale powinno objąć grupy ryzyka, na przykład personel medyczny czy kobiety ciężarne. Jednak nawet z bezpłatnych szczepień korzysta zwykle około 30 proc. uprawnionych – zaznacza konsultant.
– Ważną rolę w walce z grypą powinni odgrywać lekarze – podkreślił prof. Zieliński. – Ich aktywna postawa daje więcej niż strony internetowe czy ulotki. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają też obowiązek zgłaszania przypadków zachorowań na grypę – dodał.
Andrzej Zieliński zwrócił uwagę na szkodliwą działalność ruchów antyszczepionkowych, inspirowanych między innymi przez badania Andrew Wakefielda, który twierdził, że znalazł związek pomiędzy zawierającymi związek rtęci (tiomersal) szczepionkami przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) a występowaniem autyzmu. Obecnie zarzuca się Wakefieldowi sfabrykowanie badań i przyjmowania łapówek od firmy prawniczej, która zamierzała czerpać zyski z pozwów o odszkodowania.
Czytaj więcej: profilaktyka | szczepienia | Andrzej Zieliński | grypa
OZZL poprze protest pacjentów przed MZ w Dniu Dziecka