Eksperci: orzeczenie o śmierci pnia mózgu nie pozostawia wątpliwości

Polscy specjaliści nie mają wątpliwości, że obowiązujące w kraju procedury orzekania o śmierci pnia mózgu są precyzyjne. Ich zdaniem twierdzenie, że w Polsce organy do przeszczepów pobierane są od żywych dawców nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Tak bulwersującą środowisko anestezjologów i transplantologów tezę podczas zakończonego w sobotę ( 5 października) sympozjum "Znieczulenie i Intensywna Terapia Chorych z Obrażeniami Mózgowia" wygłosił prof. Jan Talar, znany specjalista w dziedzinie rehabilitacji medycznej zajmujący się wybudzaniem osób będących w śpiączce.

Prof. Talar stwierdził, że nie istnieje coś takiego jak śmierć pnia mózgu, a polscy lekarze nie ratują dostatecznie intensywnie pacjentów z podejrzeniem takiego stanu.

Jesteśmy bardzo restrykcyjni

- Protokół orzekania o śmierci pnia mózgu jest dobrze skonstruowany. Nie ma w nim żadnej luki, która dawałaby podstawy do jakichkolwiek wątpliwości - mówi portalowi rynekzdrowia.pl prof. Tomasz Gaszyński, łódzki konsultant wojewódzki w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii.

Profesor zwraca uwagę, że procedury zostały obwarowane wieloma przepisami, a wydana opinia jest wynikiem wspólnej decyzji grona specjalistów z różnych dziedzin medycyny: anestezjologii i intensywnej terapii, neurologii oraz neurochirurgii.

W tym samym tonie wypowiada się dla nas prof. Przemysław Jałowiecki, anestezjolog i rektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Profesor zwraca uwagę, że kryteria i sposób stwierdzania trwałego i nieodwracalnego ustania czynności mózgu są w Polsce bardzo szczegółowe, wieloetapowe i zgodne z aktualną wiedzą medyczną.

- Protokół jest spójny i nie zostawia miejsca na interpretacje czy wątpliwości - podkreśla rektor.

Profesor Andrzej Nestorowicz, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, współtwórca protokołu zwraca uwagę, że przyjęte w Polsce procedury w tym zakresie są bardziej restrykcyjne niż w wielu innych krajach.

Jak wskazuje ekspert w protokole wskazano, że rozpoznanie śmierci opiera się przede wszystkim na badaniach klinicznych i dokładnej analizie przyczyny oraz mechanizmu i skutku uszkodzenia mózgu.

W szczególnych sytuacjach, w których badania kliniczne nie mogą być wykonane lub jednoznacznie interpretowane, orzeczenie śmierci wymaga postępowania diagnostycznego. W takich przypadkach podejrzenie śmierci mózgu musi być potwierdzone badaniami instrumentalnymi.

Dla rozpoznania nieodwracalnego uszkodzenia mózgu konieczne jest też zastosowanie odpowiednio długiej obserwacji wstępnej przed rozpoczęciem procedury orzekania o śmierci mózgu.

Rozmawiajmy o dowodach

Eksperci zgodnie przyznają, że mimo ogromnych możliwości ratowania ludzkiego zdrowia i życia, jakie aktualnie posiada nowoczesna medycyna, istnieją granice ich stosowania. Pierwszą z nich jest śmierć mózgu. - Jakiekolwiek działania w przypadku śmierci mózgu są po prostu nieetyczne - podkreśla profesor Nestorowicz.

Jednocześnie eksperci nie ukrywają, że chociaż bulwersujące tezy prof. Talara są - ich zdaniem - oderwane od rzeczywistości, to w medycynie nic nie jest ustalone raz na zawsze. - Istnieje potrzeba wraz z rozwojem nauki nieustannego poszerzanie wiedzy i doświadczenia lekarskiego, tak samo jak wdrażania nowych metod i technologii medycznych. Dzięki temu nasza praktyka jest coraz lepsza, ale wszelkie zmiany procedur muszą opierać się o dowody naukowe - dodaje Nestorowicz.

Mleko się rozlało

Profesor Jałowiecki zaznacza, że szkodliwa wypowiedź prof. Jana Talara zawiera tezy, które nie mają żadnego poparcia w dowodach naukowych i są głęboko krzywdzące dla anestezjologów i transplantologów, którzy całą swą wiedzę i doświadczenie wykorzystują by ratować ludzkie życie. - Zastanawiam się nawet, czy nie mają one wręcz charakteru pomówienia - mówi.

W opinii rektora stwierdzenia głoszone przez prof. Talara mogą cieniem położyć się na polskiej transplantologii.

- Spodziewam się, że podobnie jak to miało miejsce po sprawie doktora Mirosława G., możemy mieć do czynienia z ponowną zapaścią w obszarze transplantologii. Jednak to, co wydaje się w tym wszystkim najokropniejsze, to budzenie z osobistych pobudek nadziei wśród bliskich pacjentów z ciężkimi uszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego, u których stwierdzono lub stwierdza się nieodwracalne ustanie funkcji mózgu - komentuje prof. Jałowiecki.

Prof. Zbigniew Włodarczyk, kierownik Katedry Chirurgii Ogólnej i Transplantologii Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy, prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego głos prof. Talara nazywa wprost zwykłym oszczerstwem i zapowiada, że PTT w odpowiedni sposób zareaguje na te insynuacje.

- Nie może być tak, że bez jakichkolwiek konsekwencji głosi się tak absurdalne informacje. To nie do zaakceptowania. Praktycznie lekarze zostali oskarżenia o straszną zbrodnię - zaznacza Włodarczyk i dodaje, że w przypadku śmierci mózgowej nie ma najmniejszych wątpliwości, że człowiek umarł. -To nie jest kwestia wiary czy przekonania. Mówimy o dowodach naukowych - dodaje.

Kontrowersyjne wypowiedzi

To nie pierwsze wystąpienie prof. Talar, które wywołało w środowisku medycznym prawdziwą burzę. W 2009 r. przekonywał polityków, by zaostrzono ustawę o przeszczepach. Postulował, by komisja orzekająca o śmierci mózgowej składały się nie tylko z lekarzy zatrudnionych w jednym szpitalu, ale i z zewnątrz np. lekarza delegowanego przez rodzinę chorego.

Chciał też by wydłużono czas przed pobraniem organów do przeszczepu do kliku dni. Tak by w tym okresie potencjalnego dawcę poddać m.in. neurorehabilitacji.

Transplantolodzy odrzucali już wtedy propozycje profesora.

Redakcji Rynku Zdrowia, mimo wielokrotnych prób nie udało się, do dnia publikacji, skontaktować z profesorem Talarem.

Podobał się artykuł? Podziel się!

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.