Eksperci o tych, którzy wracają ze śpiączki: bez rehabilitacji trudno o sukces Prof. Maksymowicz: Cztery przypadki wybudzenia ze śpiączki są dla nas bardzo budujące. Pacjentom po wybudzeniu ze śpiączki, potrzebna jest jednak intensywna rehabilitacja. Fot. Shutterstock

Półtora roku temu głośno było o wszczepianiu stymulatorów pnia mózgu pierwszym polskim pacjentom w śpiączce. Jak podkreśla neurochirurg prof. Wojciech Maksymowicz, to jednak dopiero początek ich walki o powrót do normalnego życia. Bardzo dużo zależy od całościowej rehabilitacji, która w Polsce dla tej grupy chorych nie jest refundowana.

O spektakularnych sukcesach, jak również problemach związanych z powrotem do zdrowia osób wybudzonych ze śpiączki, mówili eksperci podczas czwartkowej (21 września) konferencji prasowej, na której zaprezentowano książkę "5 pór roku w kuchni. Smak na życie", autorstwa Mariusza Wachowicza.

Czterech z piętnastu
Mariusz Wachowicz, dziennikarz PAP był jednym z pacjentów prof. Maksymowicza, szefa Kliniki Neurochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie, w której przeprowadzono pionierskie w Polsce operacje wszczepienia stymulatora pnia mózgu osobom w śpiączce. Dwa lata temu miał wypadek na rowerze, po którym zapadł w śpiączkę. Dzięki stymulatorowi powoli wraca do zdrowia.

Zabiegi wszczepienia stymulatorów przeprowadzono w USK, dzięki Fundacji "Akogo?". Dotychczas udało się wszczepić 15 stymulatorów. Pierwsze cztery zabiegi przeprowadził nieodpłatnie twórca metody, japoński profesor Isao Morita. Przy zabiegach asystował prof. Maksymowicz. Na kolejne jedenaście pieniądze zabrała Fundacja.

Jak zaznaczył prof. Maksymowicz, po półtora roku od pierwszych zabiegów można śmiało powiedzieć, że u wszystkich osób widać zmniejszenie spastyczności, co oznacza ewidentną korzyść dla pacjentów. U czterech pacjentów, do których należy Mariusz, widać spektakularną poprawę. To niezwykle budujące - bo jak zauważają lekarze - wszystkie te osoby doznały bardzo rozległych uszkodzeń mózgu.

- Pan Mariusz bardzo dobrze radzi sobie z motoryką, ma jednak duże kłopoty z porozumiewaniem. Widać, że te obszary w mózgu zostały bardzo mocno uszkodzone, dlatego też wymagają intensywnej stymulacji - zaznacza prof. Maksymowicz.

Dodaje: - Wśród chorych z wyraźną poprawą jest też mężczyzna, który nie ma kłopotów z mową, jednak przez długi czas nie mógł się poruszać. Miał olbrzymie przykurcze. Na szczęście teraz zaczyna chodzić. Inny pacjent, profesor uniwersytecki zaczął mówić niedawno wypowiedział jej imię żony - zaznaczył prof. Maksymowicz.

- Te cztery przypadki są dla nas bardzo budujące. Motywują wszystkich do dalszej pracy. Niestety, zarówno Mariuszowi, jak też innym pacjentom po wybudzeniu ze śpiączki, potrzebna jest intensywna rehabilitacja - podkreśla profesor.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH