Eksperci: łuszczyca nie jest zakaźna, ale stygmatyzacja chorych wciąż powszechna Chorzy na łuszczycę wciąż są często stygmatyzowani w codziennym życiu społecznym. Fot. Wikimedia Commons/Jacopo 188 (CC BY-SA 3.0)

Chorzy na łuszczycę wciąż są często stygmatyzowani w codziennym życiu społecznym, wielu z nich przeżywa silne stresy, a niektórzy mają nawet myśli samobójcze - stwierdzili w czwartek (1 grudnia) eksperci na konferencji prasowej w Warszawie.

Według przytaczanego na spotkaniu z dziennikarzami najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), aż 71 proc. chorych na łuszczycę odczuwa umiarkowaną lub dużą stygmatyzację ze strony ludzi, z którymi się stykają w pracy, szkole, w miejscach publicznych i środkach komunikacji.

- Poza ograniczonym dostępem do nowoczesnego leczenia biologicznego, negatywne reakcje wobec chorych z widocznymi łuszczycowymi zmianami na skórze są najpoważniejszym problemem, z jakimi borykamy się w życiu codziennym - powiedziała przewodnicząca Unii Stowarzyszeń Chorych na Łuszczycę Dagmara Samselska.

Samselska podkreśliła, że niemal każdy zetknął się z osobą chorą na łuszczycę, ale nie zdawał sobie z tego sprawy, ponieważ pacjenci ci robią wszystko, żeby ukryć swą chorobę.

- Nie chcemy zamykać się w domu, pragniemy normalnie życie, tak jak wolimy być aktywnymi i pracować, a nie przebywać w szpitalach lub na zwolnieniu lekarskim - deklarowała.

Nauczycielka z Warszawy Edyta Modzelewska, która na łuszczycę choruje od 17 lat, powiedziała, że sami pacjenci są zestresowani widocznymi na skórze zmianami.

- Negatywne reakcje ludzi jeszcze bardziej je potęgują, a to z kolei może nasilać przebieg choroby, bo w znacznym stopniu zależy ona od stanu psychicznego - podkreśliła.

Dodała, że nigdy się nie przyznała, że jest chora na łuszczycę, publicznie czyni to po raz pierwszy. Na basenie była tylko raz w życiu i nigdy już nie wróciła po tym, jak została z niego wyproszona przez innego osoby.

- Ludzie nie boją się, że mogą się zarazić, bo wiedzą, że nie jest to choroba zaraźliwa, jednak odstręcza ich widok skóry chorego - opowiadała Edyta Modzelewska.

Prezes Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego prof. Lidia Rudnicka wyjaśniała, że dla łuszczycy charakterystyczne są rumieniowate zmiany na skórze pokryte łuską. Najczęściej występują na głowie, na rękach, głównie paznokciach, oraz w okolicach narządów płciowych. Zmiany te mogą zajmować nawet 70-80- proc. powierzchni skóry.

- Choroba ta nie ogranicza się tylko do widocznych zmian skórnych, zwiększa również ryzyko chorób sercowo-naczyniowych oraz zgonu, ponieważ rozwija się na podłożu zapalnym - powiedziała prof. Rudnicka. W Polsce na łuszczyce cierpi co najmniej 760 tys. osób.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH