Eksperci: liczbę zgonów z powodu raka szyjki macicy można zmniejszyć o połowę

Do 2020 r. śmiertelność z powodu raka szyjki macicy u kobiet powinno się zmniejszyć w Polsce o połowę. Taki cel postawiła sobie grupa ekspercka Polskiej Koalicji na Rzecz Walki z Rakiem Szyjki Macicy podczas posiedzenia w czwartek (29 września) w Warszawie.

Podkreślono, że od wielu lat na ten tym nowotworu co roku umiera w naszym kraju prawie 1,8 tys. kobiet. Nie ma zatem szans na zrealizowanie wytycznych Narodowego Programu Zdrowia, który zakładał, że w 2015 r. jedynie 500 kobiet rocznie będzie umierało po zachorowaniu na ten nowotwór. Według ekspertów, teraz należy dożąć do tego, by do 2020 r. liczba co roku kobiet umierających raka szyjki macicy zmniejszyła się do 900.

Koalicja zamierza ten cel osiągnąć poprzez upowszechnienie profilaktyki, w tym przede wszystkim badań cytologicznych oraz szczepień chroniących przed zakażeniem wirusem brodawczaka (HPV), związanym z rozwojem raka szyjki macicy.

Według prof. Przemysława Oszukowskiego z Instytutu Matki Polki w Łodzi, kluczowe znaczenie będzie miało objęcie większej grupy kobiet bezpłatnymi badaniami cytologicznymi, na które zapraszane są kobiety w wieku 25-59 lat.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2010 r. przeprowadzono ponad 765 tys. takich badań, na co przeznaczono 40,1 mln zł. W 2006 r., gdy ruszył Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych, wykonano 414 tys. cytologii kosztem 30 mln zł.

Podkreślono, że badaniami cytologicznymi powinno być objętych co najmniej 75 proc. kobiet w wieku 25-59 lat, by wyraźnie zmniejszyć liczbę zgonów z powodu raka szyjki macicy. W Wielkiej Brytania na badania cytologiczne zgłasza się 85 proc. kobiet w tym wieku.

Prof. Oszukowski zwrócił uwagę, że trzeba poprawić jakość wykonywanych badań cytologicznych. Dodał, że aż 30 proc. z nich nie jest w pełni wiarygodnych, najczęściej z powodu błędów popełnianych podczas pobieraniu wymazu do badania.

Za niewystarczające specjaliści uznają też szczepienia przeciwko wirusowi HPV, zalecane u dziewcząt w wieku 11-12 lat. Podkreślono, że w 20 krajach Unii Europejskiej są one wykonywane powszechnie, tymczasem w Polsce są finansowane jedynie przez około 150 samorządów. W efekcie objętą jest nimi jedynie 30 tys. dziewcząt, co stanowi zaledwie 5 proc. populacji w tym wieku.

Według dr Waldemara Wierzby, red. naczelnego pisma "Świat Lekarza", szczepieniami powinno być objętych 80 proc. dziewcząt wieku 11-12 lat. Za trzy dawki szczepionki, jakie trzeba podać by uzyskać odporność, prywatnie trzeba zapłacić około 1500 zł. Samorządy, dokonując większych zakupów, są w stanie wynegocjować z firmami farmaceutycznymi nawet trzykrotnie mniejszą cenę.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH