Eksperci: lepsze wykrywanie migotania przedsionków to mniej udarów

Lepsze wykrywanie i leczenie migotania przedsionków może zmniejszyć występowanie w Polsce groźnych udarów mózgu - powiedzieli we wtorek (10 czerwca) eksperci podczas konferencji prasowej w Warszawie. U niektórych osób ma ono utajony przebieg.

Prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego prof. Zbigniew Kalarus powiedział, że przede wszystkim należy badać osoby starsze, u których migotanie przedsionków występuje najczęściej. Po 80. roku życia z powodu tej najgroźniejszej arytmii serca choruje prawie co dziesiąta osoba. U 20-25 proc. pacjentów pierwszym jej objawem jest udar mózgu.

Na migotanie przedsionków cierpi 400 tys. Polaków, a za 20-30 lat liczba chorych w naszym kraju może się zwiększyć do 1,6 mln. U niektórych z tych osób przebiega ono bezobjawowo. Nie odczuwają oni typowych dla tego schorzenia dolegliwości, takich jak kołatanie, czyli niemiarowe bicie serca, czy pogorszenie jakości życia powodowane spadkiem wydolności fizycznej. - U tych chorych nagle dochodzi do niedokrwiennego udaru mózgu, będącego najgroźniejszym powikłaniem migotania przedsionków - podkreślił prof. Kalarus.

Jego zdaniem, powinno się badać wszystkie osoby starsze, nawet jeśli nie zgłaszają lekarzowi żadnych związanych z tą arytmią dolegliwości. ,,Na początek wystarczy zbadać tętno, choćby podczas rutynowej wizyty w przychodni" - podkreśla. W niektórych krajach puls starszej osoby bada się nawet w aptece.

Udarem mózgu zagrożonych jest aż 90 proc. chorych z migotaniem przedsionków. Co roku zdarza się on u 12-15 tys. tych osób. Koszty leczenia są ogromne. Według dr. Jakuba Gierczyńskiego z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie, w Polsce na leczenie szpitalne pacjentów z udarem przeznacza się rocznie ponad 0,5 mld zł. - Wydatki te możemy zmniejszyć jedynie wtedy, gdy będziemy lepiej wykrywać migotanie przedsionków - powiedział prof. Kalarus.

Kierownik kliniki chorób wewnętrznych i kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Piotr Pruszczyk wyjaśnia, że migotanie przedsionków nie zawsze można od razu wykryć, ponieważ u niektórych chorych pojawia się i znika, gdy nie jest jeszcze utrwalone. Nawet badanie przy użyciu tzw. holtera, aparatu przez całą dobę monitorującego rytm serca, czasami nic nie wykazuje. Trzeba je powtarzać i czasami mija kilka miesięcy, zanim uda się wykryć arytmię.

- Tymczasem wczesne wykrycie migotania przedsionków ma decydujące znaczenie dla powodzenia leczenia i uniknięcia udaru mózgu - podkreśla prof. Pruszczyk. Zaburzenia przewodzenia impulsów w sercu powodują, że przedsionki są zbyt mocno pobudzone i przestają się kurczyć, jedynie drżą. Dochodzi do zastoju krwi, szczególnie w uszku lewego przedsionka. Sprzyja to powstaniu zakrzepów, które mogą się przemieścić do tętnic mózgu, a gdy je zablokują, dochodzi do udaru niedokrwiennego.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH