Eksperci: leczenie zawału serca nie kończy się w szpitalu

Zmiana stylu życia, regularne stosowanie leków oraz rehabilitacja kardiologiczna są niezbędne, by zapobiec kolejnym zawałom i zmniejszyć śmiertelność w tej grupie chorych - przypominają eksperci.

Mówili o tym we wtorek (25 października) na konferencji prasowej w Warszawie, podczas której zainaugurowano ogólnopolską akcję edukacyjną pt.: "Nie zawal! Wybierz życie".

- W Polsce odnotowuje się ciągle zbyt wysoką śmiertelność w ciągu roku od wystąpienia ostrego zespołu wieńcowego. Jest to związane z tym, że nie docenia się roli kardiologicznej prewencji wtórnej, w tym edukacji pacjentów na temat zmiany stylu życia oraz profilaktycznego stosowania leków - oceniła prof. Janina Stępińska, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego.

Nazwą ostre zespoły wieńcowe (OZW) określa się grupę schorzeń związanych z ograniczeniem lub ustaniem przepływu krwi w tętnicach wieńcowych, w tym zawał mięśnia sercowego. Według prof. Stępińskiej, w Polsce co roku 140 tys. osób jest hospitalizowanych z powodu OZW. Jak zaznaczyła kardiolog, pacjenci po przebytym OZW mają podwyższone ryzyko kolejnego incydentu wieńcowego oraz zgonu z jego powodu.

Z danych zawartych w Ogólnopolskim Rejestrze Ostrych Zespołów Wieńcowych wynika, że śmiertelność w grupie pacjentów po OZW wynosi ponad 15-20 proc. w ciągu kolejnego roku i nawet do 33 proc. w ciągu kolejnych 4 lat. Ogółem, co roku z powodu OZW umiera w Polsce około 20 tys. osób.

Dzięki rozwojowi kardiologii inwazyjnej w Polsce udało się znacznie zmniejszyć śmiertelność z powodu zawałów w szpitalach, przypomniał prof. Dariusz Dudek z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK. Jak ocenił, obecnie jest ona w Polsce tak niska, że niewiele można już zrobić, by te wyniki poprawić.

- Abyśmy mogli w pełni wykorzystać osiągnięcia kardiologii inwazyjnej konieczne jest wdrożenie podstaw profilaktyki wtórnej - zaznaczył prof. Dudek.

Jak ocenił, w Polsce brak jednak kompleksowej, długoterminowej opieki nad chorymi po zawałach. Mają oni na przykład utrudniony dostęp do rehabilitacji kardiologicznej, dzięki której można dwukrotnie obniżyć śmiertelność po zawale. Statystyki wskazują, że w Polsce korzysta z niej tylko 8 proc. pacjentów po inwazyjnym leczeniu zwału. Natomiast średnia dla krajów UE wynosi 31 proc.

Tymczasem, jak podkreśliła prof. Stępińska, sukces leczenia ostrych zespołów wieńcowych w fazie poszpitalnej w dużym stopniu zależy od samych pacjentów.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH