Eksperci: leczenie chorych na SM nie powinno się kończyć po 5 latach

Chorzy na stwardnienie rozsiane (SM) powinni mieć dostęp do leczenia immunomodulującego dopóty dopóki ono działa - przekonywali eksperci we wtorek (24 września), podczas debaty w Warszawie. Podkreślali, że Polska jest jedynym krajem UE, który refunduje to leczenie tylko przez pięć lat.

- Jesteśmy jedynym krajem w Europie, w którym klasyczne leki immunomodulujące znane od blisko 20 lat i stosowane w pierwszej linii leczenia pacjenci z SM mogą otrzymywać łącznie najwyżej przez pięć lat. Taki jest bowiem zapis w programie lekowym - powiedziała prezes Fundacji NeuroPozytywni, Iza Czarnecka.

Przypomniała, że interferony beta oraz octan glatirameru u części pacjentów zwalniają postęp choroby, łagodzą jej objawy, dają szansę na normalne życie - osobiste i zawodowe. Jednak wielu chorych niedługo będzie musiało przerwać to leczenie.

Prezydent Europejskiej Platformy Stwardnienia Rozsianego, John Golding przypomniał, że w ostatnim raporcie tej organizacji z 2011 r. (BAROMETR SM 2011) dotyczącym 33 krajów Polska znalazła się na trzecim od końca miejscu pod względem dostępu chorych na SM do leków i terapii. Za nami uplasowały się jedynie Bośnia i Hercegowina oraz Białoruś.

Jak ocenił Golding, który sam choruje na SM od 26 lat, istotny wpływ na ten wynik miał właśnie fakt, że polscy pacjenci ze stwardnieniem rozsianym mogą otrzymywać terapię immunomodulującą maksymalnie przez pięć lat. Ponadto, leczenie to dostaje wciąż za mała grupa chorych.

Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że leczonych jest ok. 12 proc. spośród 45 tys. osób ze zdiagnozowanym SM. W krajach europejskich dostęp do tej terapii ma średnio 30-40 proc. pacjentów.

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych (AOTM) Wojciech Matusewicz poinformował, że otrzymał z Ministerstwa Zdrowia zlecenie w sprawie wydania opinii na temat możliwości stosowania interferonów beta w pierwszej linii leczenia SM tak długo, jak długo terapia przynosi efekty. Zapewnił zarazem, że będzie ona pozytywna. Ostateczną decyzję o wprowadzeniu takiej zmiany w programie lekowym podejmie jednak minister zdrowia.

Obecny na debacie dr Zbigniew Teter z Narodowego Funduszu Zdrowia przypomniał, że w 2013 r. wprowadzono do leczenia chorych na SM dwa nowe leki do stosowania w tzw. drugiej linii terapii. Wcześniej nie były one refundowane i pacjenci, u których nie działały lub przestały działać klasyczne leki immunomodulujące nie mieli żadnej opcji leczenia. Teter wyraził nadzieję, że w kolejnym raporcie BAROMETR SM za rok 2013 Polska zajmie wyższą pozycję.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH