PAP/Rynek Zdrowia | 23-03-2015 16:54

Eksperci: jedynie co 20. chory na AMD ma szansę na bezpłatne leczenie

Jedynie co 20. chory na zwyrodnienie plamki żółtej związane z wiekiem (AMD) ma szansę na bezpłatne leczenie, choć jest ono w koszyku świadczeń gwarantowanych - mówiła w poniedziałek (23 marca) w Warszawie prezes Stowarzyszenia Retina AMD Polska Małgorzata Pacholec.

Fot. Archiwum

Stowarzyszenie opublikowało skierowany do Ministerstwa Zdrowia apel w tej sprawie, w którym podkreśla, że w większości krajów Unii Europejskiej leczenie AMD jest traktowane priorytetowo w polityce zdrowotnej.

- Tak jest m.in. w Danii, Niemczech, Francji i w Czechach, gdzie ponad połowa osób z tzw. wysiękową postacią AMD jest leczona bezpłatnie. W naszym kraju terapia ta jest refundowana u zaledwie 5 proc. chorych - wskazał prezes Stowarzyszenia Zwyrodnienia Plamki Związanego z Wiekiem AMD, prof. Andrzej Stankiewicz.

Z danych wynika, że w 2013 r. NFZ opłacił leczenie dla 5,5 tys. pacjentów, tymczasem chorych na wysiękowe AMD jest w naszym kraju ponad 140 tys. osób, a co roku przybywa kolejnych 14 tys. chorych. - W wielu krajach, takich jak Holandia, Szkocja, Słowacja i Bułgaria, jest to najczęstsza przyczyna utraty wzroku, częściej powoduje ślepnięcie aniżeli zaćma czy jaskra - podkreślił prof. Stankiewicz.

Specjalista dodał, że część osób próbuje się ratować przed utratą wzroku płacąc za leczenie z własnej kieszeni. Prywatnie leczy się jednak zaledwie 8-10 proc. chorych, gdyż kuracja jest dość kosztowna. Polega ona na wstrzykiwaniu jednego z kilku preparatów zawierających inhibitor czynnika VEGF. Hamuje on powstawanie dodatkowych, nieprawidłowych naczyń krwionośnych, które przerastają siatkówkę i ją uszkadzają powodując ślepnięcie. Koszt jednego wstrzyknięcia to ponad 2 tys. zł.

- Wysiękowe AMD szybko postępuje, nawet w ciągu zaledwie kilku tygodni może doprowadzić do utraty wzroku. Dlatego część osób decyduje się na prywatne leczenie, inni czekają w kolejce na leczenie ślepnąc - powiedział prof. Stankiewicz. Dodał, że lek trzeba podać jak najszybciej, bo postępujące w oku zmiany są nieodwracalne.

Specjalista odradził korzystanie z tańszego inhibitora czynnika VEGF stosowanego w leczeniu onkologicznym (hamuje rozrost guza blokując powstawanie nowych naczyń krwionośnych - przyp. PAP). - Próbuje się go stosować również w leczeniu wysiękowego AMD, bo kosztuje jedynie około 800 zł. Z obserwacji w USA wynika jednak, że powoduje więcej działań niepożądanych, takich jak udary mózgu i zawały serca - dodał prof. Stankiewicz.

Małgorzata Pacholec stwierdziła, że Ministerstwo Zdrowia w 2010 r. wprowadziło do koszyka świadczeń gwarantowanych leczenie wysiękowego AMD. - Uwierzyliśmy, że będzie lepiej, jednak na próżno, bo w niewielkim stopniu poprawiło to sytuację chorych - podkreśliła.

Prof. Stankiewicz wyjaśniał, że stało się tak dlatego, ponieważ AMD nie jest osobno finansowane, tak jak zaćma. Jest tylko jednym z wielu zawieranych z NFZ świadczeń realizowanych przez szpitale w ramach kontraktów na leczenie okulistyczne. Placówki same zatem decydują czy będą leczyć to schorzenie i ile środków na to przeznaczą.

- Okuliści są jednak mniej zainteresowani leczeniem AMD niż innych schorzeń wzroku - podkreślił specjalista. Przy obecnej wycenie tego świadczenia nie jest ono zbyt opłacalne dla szpitala. Jego zdaniem, konieczne jest wprowadzenie osobnego programu lekowego leczenia wysiękowego AMD, który w maju 2014 r. został pozytywnie oceniony przez Agencję Oceny Technologii Medycznych.

Rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia Krzysztof Bąk poinformował PAP, że obecnie oceniane są dwa wnioski o refundację leków stosowanych w leczeniu wysiękowego AMD i ustalenia ich urzędowej ceny. Dotyczą one dwóch preparatów do wstrzykiwania: aflibercept i ranibizumab. - Minister zdrowia podejmie decyzję w tej sprawie po przeanalizowaniu aktualnych ofert finansowych dotyczących tych leków - dodaje.

W razie porozumienia z producentami, mają być one stosowane w ramach programu lekowego "Leczenie neowaskularnej (wysiękowej) postaci zwyrodnienia plamki związanego z wiekiem (AMD)". - Jednym z warunków - informuje Bąk - jest skuteczność kliniczna i bezpieczeństwo tych leków oraz konkurencyjna cena.

Prof. Stankiewicz wskazał, że w 2014 r. na leczenie zaćmy przeznaczono 540 mln zł, a na leczenie wysiękowe AMD jedynie 60 mln, aż dziewięciokrotnie mniej. - Należałoby przynajmniej zmniejszyć dysproporcje w leczeniu obu schorzeń - dodał specjalista.