Eksperci: depresja poporodowa jest problemem, którego nie można lekceważyć depresja poporodowa jest problemem, którego nie można lekceważyć. FOT. Shutterstock

Każdego roku od 10 do 20 proc. kobiet, które urodziły dziecko zapada na depresję poporodową; nieleczona może nawet prowadzić do rozszerzonego samobójstwa alarmują eksperci i apelują, by właśnie na ten problem zwracać większą uwagę.

Z okazji Europejskiego Dnia Walki w Depresją (który w tym roku obchodzony jest 1 października) rusza już trzecia edycja kampanii "Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję". W tym roku jej tematem przewodnim będzie właśnie depresja poporodowa.

Jak powiedziała przewodnicząca Stowarzyszenia Aktywnie Przeciwko Depresji Joanna Chatizow, ten problem jest w Polsce nadal słabo nagłaśniany.

- Jak pokazują dane z całego świata problem jest ogromny, skala to rocznie od 10 do 20 proc. kobiet po porodzie. Jeśli przyjmiemy, że w zeszłym roku w Polsce urodziło się 270 tys. dzieci, to ok. 2700 matek na taką depresję zapadło. Tymczasem z danych NFZ wynika, że do poradni zgłosiło się tylko 51 kobiet. Ta reszta to ukryty, nierozwiązany problem - podkreśliła.

Przyznała, że sama miała doświadczenia związane z depresją po porodzie. - Co prawda może nie jestem takim ewidentnym przykładem, ponieważ dzięki wsparciu rodziny szybko się z tym uporałam, ale wiem co to znaczy niemoc, ból jeśli chodzi o wstawanie z łóżka i zajęcie się dzieckiem - zaznaczyła.

Jak oceniła, w Polsce nadal wiele osób zapomina o tym, że depresja poporodowa to nie efekt lenistwa - tylko choroba. - Jeśli ktoś ma zawał serca to nikt mu nie powie weź się w garść, zrób coś ze sobą. To jest taka sama choroba jak każda inna, wyłączająca z normalnego funkcjonowania - wskazała.

Według niej istotne jest też to, że depresja wpływa na relacje i więzi pomiędzy matką i dzieckiem, które powstają właśnie w pierwszym okresie po porodzie.

Z kolei p.o. dyrektora Kliniki Psychiatrii Dorosłych w Łodzi prof. Piotr Gałecki powiedział w rozmowie z dziennikarzami, że "najważniejszym problemem w leczeniu depresji porodowej jest jej diagnoza czyli fakt, że zbyt rzadko jest rozpoznawana".

- Depresję poporodową można leczyć, jeśli jest to łagodny epizod depresyjny, to ograniczamy się do psychoterapii - mówił.

Dodał, że nawet konieczność zastosowania farmakoterapii, w obecnych czasach nie jest zagrożeniem dla karmionego piersią dziecka. Są bowiem - jak sprecyzował - leki, które w bardzo znikomym procencie przenikają do mleka matki. "Często depresja poporodowa jest nie rozpoznawana, bo myli się ją z tzw. baby blues, czyli obniżonym nastrojem, drażliwością, uczuciem zmęczenia, w pierwszych dobach po porodzie. Jeśli jednak trwa to dłużej - tygodnie lub miesiące to jest to epizod depresyjny - zaznaczył ekspert.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH