Efekt Angeliny działa: kobiety zgłaszają się na badania

Po tym, jak Angelina Jolie wyznała na łamach "New York Times", że w obawie przed nowotworem poddała się prewencyjnie podwójnej mastektomii, w całej Polsce gwałtownie wzrosła liczba kobiet zgłaszających się na badania profilaktyczne na raka, jeszcze więcej pyta o testy genetyczne.

Testy genetyczne na raka piersi i jajnika dają odpowiedź na pytanie, czy kobieta jest nosicielką mutacji w genach BRCA1 oraz BRCA2, odpowiedzialnych za dziedziczne formy tych nowotworów. Jak przyznaje prof. Janusz Limon, kierownik Katedry i Zakładu Biologii i Genetyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego dziedziczny rak piersi i rak jajnika stanowi od 5 do 10 proc. wszystkich raków.

Badanie genetyczne polega na pobraniu próbki krwi. Skierowanie wydaje lekarz pierwszego kontaktu lub onkolog. Dla pacjentek, u których w rodzinie występowały przypadki raka piersi lub raka jajnika i które mają skierowanie, testy są bezpłatne. Jeśli chcemy wykonać taki test bez skierowania musimy zapłacić za niego ok. 300 zł.

Wykrycie mutacji genetycznej nie przesądza o zachorowaniu na nowotwór. U nosicielek mutacji tego genu obserwuje się o około 80 proc. zwiększone ryzyko rozwoju raka piersi i około 50 proc. ryzyko rozwoju raka jajnika (ryzyko u pozostałych kobiet jest około trzyprocentowe).

W Polsce żyje 100 tys. kobiet, które mają mutację genu BRCA1. Zdiagnozowanych jest 7-8 tysięcy z nich. - Pozostałe z 90 tysięcy kobiet, których członkowie rodzin chorowali na raka piersi czy raka jajnika - choć są nawet często pod opieką lekarza -  z różnych powodów nie zgłosiły się jeszcze na badania genetyczne - mówi prof. Jan Lubiński, założyciel i szef Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Obecność genu BRCA1 oznacza 10-krotnie zwiększone ryzyko raka piersi oraz ok. 30-40-krotne raka jajnika. Trzeba jednak pamiętać i o tym, że mutacje BRCA1 są przyczyną zachorowań na ok. 3 proc. wszystkich raków piersi i ok.14 proc. wszystkich raków jajnika.


- Tak obciążone kobiety muszą poważnie rozważyć zabiegi profilaktyczne. Możliwe jest prowadzenie u tych pacjentek badań kontrolnych za pomocą rezonansu magnetycznego, ale co najmniej 15 procent wykrytych nowotworów za pomocą rezonansu, w momencie diagnozy ma już przerzuty do węzłów chłonnych pachy. Taki przerzut zwiększa czterokrotnie ryzyko zgonu w ciągu 10 lat od rozpoznania raka. To zbyt późno, dlatego najkorzystniejszy jest zabieg profilaktyczny z rekonstrukcją piersi - podsumowuje prof. Lubiński.

Więcej: http://www.rynekzdrowia.pl/
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH