Dzieci nadal chorują nieuleczalnie - czy dobrze opiekujemy się nimi zanim odejdą?

W Polsce, bez względu na starania lekarzy i rozwój medycyny, co roku umiera około 4 tys. dzieci - ponad połowa z nich w pierwszym roku życia. Przyczyną około 30 proc. zgonów są schorzenia okołoporodowe, w drugiej kolejności (22 proc.) - wady rozwojowe, a na trzecim miejscu - różnego rodzaju wypadki.

Zgony wywołane nowotworami obejmującą 7 procent całej liczby zgonów wśród dzieci. Specjaliści, pochylając się nad nieuleczalnie chorymi dziećmi, zadają pytanie: gdzie mają dożywać kresu swych dni te z nich, którym współczesna medycyna nie jest w stanie pomoc?

Odrębną, ale najliczniejszą grupą dzieci, którymi zajmują się hospicja, są te cierpiące na choroby układu nerwowego. Stosunkowo mało tych dzieci umiera, ale wymagają one bardzo specjalistycznej opieki.

Niech wracają do domu
Doc. Tomasz Dangel, anestezjolog, specjalista medycyny paliatywnej, przewodniczący Rady Fundacji Warszawskie Hospicjum dla Dzieci, twierdzi, że dzieci nieuleczalnie chore nie powinny przebywać w szpitalu, o ile nie jest to podyktowane wymogami np. agresywnej terapii.

– Uważam, że połowa z nich jest tam przetrzymywana zupełnie niepotrzebnie i z powodzeniem można by je leczyć w domu. Przyszłość pediatrii to nowoczesne wyspecjalizowane kliniki w różnych dziedzinach, które dysponują dobrze wykształconymi zespołami pielęgniarek kontynuującymi terapię u dziecka w jego domu. Chemioterapię, dializoterapię – to wszystko można robić w domu – mówi z przekonaniem Tomasz Dangel.

W takich sytuacjach lekarze stają też przed bardzo trudnym etycznie pytaniem: kiedy i czy ratowanie życia nieuleczalnie chorego dziecka staje się uporczywą terapią przysparzającą mu cierpień?

Definicja mówi, że uporczywa terapia jest stosowaniem procedur medycznych w celu podtrzymywania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które przedłużają czas do śmierci, ale wiążą się właśnie z nadmiernym cierpieniem i naruszeniem godności człowieka. Taka definicja nie obejmuje natomiast podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, łagodzenia bólu oraz innych objawów choroby, karmienia, nawadniania – o ile służą dobru pacjenta.

Kiedy terapia jest uporczywa?
Najważniejszą kwestią w etyce jest odróżnienie odstąpienia od uporczywej terapii od eutanazji biernej. Ta kwestia, jak podkreśla Tomasz Dangel, stwarza wiele problemów nie tylko w etyce lekarskiej, ale w także w etyce społecznej. Jego zdaniem wiele mediów, czy to w sposób nieświadomy czy wynikający z ignorancji, nie rozróżnia tych dwóch rodzajów postępowania.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH