Dwukrotny wzrost przeszczepień nerek od żywych dawców

W 2011 r. przeszczepiono w Polsce ponaddwukrotnie więcej nerek od żywych dawców niż w 2009 r. Podobnie będzie też w tym roku - powiedzieli eksperci podczas II sympozjum "Żywy Dawca Nerki", które w piątek (28 września) rozpoczęło się w Warszawie.

Z danych przedstawionych przez prof. Romana Danielewicza, dyrektora Poltransplantu, wynika, że w 2011 r. od żywych dawców pochodziło 58 narządów, podczas gdy w 2009 r. były zaledwie 23 takie przeszczepy. W tym roku przeszczepiono już 37 nerek od żywych dawców, głównie w woj. mazowieckim.

- Mamy nadzieję, że w całym kraju będziemy mogli przeszczepiać coraz więcej narządów od żywych dawców - podkreślił prof. Andrzej Chmura, konsultant wojewódzki ds. transplantologii klinicznej. Dodał, że jest to zasługa rozpoczętej w 2010 r. kampanii propagującej oddawanie nerki do transplantacji przez żywych dawców.

W Polsce nadal jednak wykonuje się stosunkowo mało takich transplantacji w porównaniu do innych krajów. Przypada na nie zaledwie około 5 proc. wszystkich przeszczepów (w 2011 r. przeszczepiono w sumie ponad 1002 nerki). W innych krajach jest ich znacznie więcej. W USA i większości państwa Unii Europejskiej od żywych dawców przeszczepia się nieco więcej nerek niż od zmarłych.

W Polsce nawet u dzieci wykonuje się mniej przeszczepów narządów pobranych od żyjących dawców, choć u nich sytuacja jest znacznie lepsza niż u dorosłych. Z danych przedstawionych przez prof. Piotra Kalicińskiego, przewodniczącego Rady Transplantacyjnej, wynika, że pochodzi od nich 40 proc. przeszczepianym maluchom nerek oraz 15-20 proc. fragmentów wątroby. Dawcami są na ogół rodzice.

Jak podkreśla prof. Wojciech Rowiński, konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii, przeszczepy nerek od żywego dawcy nie tylko pozwalają skrócić czas oczekiwania na zabieg, ale dają lepsze efekty. Biorcy żyją z takim narządem prawie o połowę dłużej niż ci, którzy dostali narząd od zmarłego dawcy. Średnio jest on sprawny przez 14-15 lat, podczas gdy nerki pobrane ze zwłok funkcjonują zwykle 9 lat.

Usunięcie jednej nerki jest bezpieczne dla dawcy. Groźne dla życia powikłania zdarzają się raz na 80 tys. zabiegów. Podczas konferencji przytoczono przeprowadzone w Szwecji ponad 25-letnie obserwacje, z których wynika, że ludzie, którzy ofiarowali nerkę żyją nawet dłużej niż wynosi średnia przeżycia dla całej populacji. Wynika to z tego, że dawcy narządów muszą być w dobrej kondycji zdrowotnej, a po operacji są pod stałą opiekę medyczną.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH