Dwie dekady „Poltransplantu”. Sporo się udało, ale wyzwań nie brakuje Wyniki przeszczepiania nerek, biorąc pod uwagę 10-letnie przeżycia biorców, są obecnie lepsze niż w USA. Fot. archiwum RZ

Ponad 1700 osób oczekujących w tej chwili na narządy jest motorem, który napędza polską transplantologię - powiedział prof. Roman Danielewicz, dyrektor Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego do spraw Transplantacji "Poltransplant", przemawiając podczas niedawnych obchodów 20-lecia powstania tej instytucji.

Dla wielu osób z chorobami szpiku lub ze skrajną niewydolnością serca, wątroby czy płuc przeszczep jest jedyną metodą, która może uratować życie. O tej oczywistej prawdzie eksperci przypomnieli podczas czwartkowej (3 listopada) konferencji w Warszawie.

O utworzeniu państwowej jednostki Centrum Organizacyjno-Koordynującego do spraw Transplantacji "Poltransplant" zdecydowano wraz z uchwaleniem ustawy transplantacyjnej w 1995 r. Powołano je w 1996 r.

- „Poltransplant” powstał z inicjatywy środowiska polskich transplantologów, które dostrzegło potrzebę skoordynowania działań ośrodków transplantacyjnych, głównie w zakresie pobrań wielonarządowych. W ślad za tym poszły późniejsze uregulowania prawne - wspominał prof. Roman Danielewicz.

Przeżycia - jak w USA
Podczas konferencji eksperci podkreślali, że w ciągu 20 lat istnienia „Poltransplantu” polska transplantologia przeszła dużą metamorfozę i z efektu wielu rozwiązań można być obecnie zadowolonym czy wręcz dumnym.

- Możemy być z całą pewnością dumni z ośrodków transplantacyjnych i z wyników leczenia, które mierzymy przeżyciem biorców i przeżyciem przeszczepów. Te wyniki są porównywalne z wynikami europejskimi, amerykańskimi - mówił szef „Poltransplantu”.

Według dr. hab. Macieja Kosieradzkiego, prezesa Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej, w Polsce wyniki przeszczepiania nerek, biorąc pod uwagę 10-letnie przeżycia biorców, są obecnie lepsze niż w USA. Ekspert przypomniał także, że w Warszawie działa największy w Europie ośrodek zajmujący się przeszczepieniami wątroby.

Transplantologii - jak stwierdził Maciej Kosieradzki - sprzyja także otoczenie społeczne w naszym kraju.

- Polacy wiedzą, że przeszczepianie narządów  jest szansą na zdrowie i życie. Gdy dochodzi do śmierci mózgowej zidentyfikowanego dawcy i zwyczajowo pytamy bliskich o zgodę na pobranie narządów, rodzin których nie udaje się przekonać jest do 15 procent. W znakomitej większości Polacy są za (oddawaniem narządów po śmierci - red.) - dowodził szef Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej.

Pobrania - tu jesteśmy pośrodku stawki
Jak z kolei mówił prof. Lech Cierpka, konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii klinicznej, „kiedyś wszyscy ekscytowali się przeszczepieniem serca, trzustki, wątroby, a dziś to normalna metoda leczenia schyłkowej metody niewydolności różnych narządów”.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH