Dudy bywają śmiertelnie niebezpieczne Dudy bywają śmiertelnie niebezpieczne. Fot. Shutterstock

Muzycy grający na instrumentach dętych powinni uważać na chorobę nazwaną przez lekarzy "płucem dudziarza". Ostatnio w piśmie Thorax opisano śmiertelny przypadek 61-latka, którego organizm rozwinął silną reakcję na grzyby zamieszkujące wilgotne wnętrze jego dud.

W literaturze przedmiotu opisano przypadki "płuca dudziarza" u saksofonisty i trębacza. Przypadłość wcześnie rozpoznano i pacjenci powrócili do zdrowia. Inaczej było w przypadku muzyka z Wielkiej Brytanii. Sekcja zwłok ujawniła rozlane uszkodzenie pęcherzyków płucnych, odpowiadające zespołowi ostrej niewydolności oddechowej i włóknieniu śródmiąższu (przypisano je przewlekłemu alergicznemu zapaleniu pęcherzyków płucnych (ang. hypersensitivity pneumonitis, HP).

Mężczyzna nie stykał się jednak z ptakami, w tym z gołębiami. Nigdy nie palił. W jego domu nie znaleziono pleśni ani uszkodzeń wywołanych przez wodę. Pacjent nie wykazywał też objawów choroby tkanki łącznej. Nie dało się więc ustalić, co w jego przypadku wyzwalało zapalenie pęcherzyków.

Lekarze z Wythenshawe Hospital podejrzewali, że przyczyną problemów 61-latka mogą być jego dudy, na których ćwiczył każdego dnia. Od lat nie czuł się za dobrze (narzekał na suchy kaszel i postępujący brak tchu). Jego samopoczucie poprawiło się jednak na czas kilkumiesięcznej podróży zagranicznej, gdy instrument został w domu.

Specjaliści ze stowarzyszeń dudziarzy polecają, by instrumenty czyścić szczoteczkami. Rurkę do wdmuchiwania powietrza warto co pół roku płukać gorącą wodą. Jeśli zbiornik powietrza jest wykonany z owczej skóry, raz do roku powinno się go wymyć w gorącej wodzie i wybielić. Dzięki temu nie dojdzie do nagromadzenia drożdżaków i innych patogenów.

Choroba rozwija się wskutek nadmiernego pobudzenia układu odpornościowego (wdychane patogeny wyzwalają stan zapalny).

Czytaj: www.kopalniawiedzy.pl

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH