Specjaliści zastanawiają się, dlaczego w krakowskiej Klinice Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii przeszczepiono w tym roku raptem 4 serca, a np. w zabrzańskim Śląskim Centrum Chorób Serca - trzydzieści. Czy to skutek braku dawców? Bo przecież w krakowskiej lecznicy nie brakuje ani łóżek, ani sal operacyjnych, ani przede wszystkim pieniędzy.

Profesor Jerzy Sadowski, szef krakowskiej Kliniki, w krótki sposób wyjaśnia - Nie ma przeszczepów, bo nie ma dawców.

Dlaczego w Zabrzu – porównując z Krakowem - jest kilkakrotnie więcej przeszczepów? - To dobre pytanie... – zastanawia się prof. Sadowski.

Z roku na rok liczba wykonanych transplantacji dramatycznie spada. W 2000 roku przeszczepiono 43 serca, a 75 procent pacjentów dożywało pięciu lat od operacji.

Tymczasem od 2006 roku liczba transplantacji nie przekracza dziesięciu rocznie. Obecnie 53 pacjentów czeka na ratującą życie operację.

Trzej pacjenci z czterech, którym dokonano przeszczepów w tym roku, niestety, zmarli. Szef krakowskiej kliniki tłumaczy, że wszyscy ci pacjenci byli z grupy bardzo wysokiego ryzyka.

- Wszystkie tegoroczne transplantacje były ze wskazań rozpaczliwych. Uprzedzaliśmy rodziny, że pacjenci mogą nie przeżyć - wyjaśnia.

Prof. Marian Zembala, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu przekonuje, że Kraków to znakomity ośrodek, który nigdy nie uciekał od trudnych przypadków.

- My radzimy sobie dobrze z przeszczepami serca, ale chcę podkreślić, że tam (w Krakowie przyp. red.) nie odmawiają pomocy i za to chylę przed nimi czoło – chwali krakowską klinikę prof. Zembala.

Sprawą zainteresował się konsultant krajowy w dziedzinie transplantologii klinicznej, prof. Wojciech Rowiński. Jak powiedział portalowi rynekzdrowia.pl informacje, jakie ukazały się w prasie, o jego rzekomym przyjeździe do krakowskiej kliniki w piątek (29 sierpnia) są nieprawdziwe.

- Oczywiście, muszę pojechać do kliniki i sprawdzić przyczyny takiego stanu rzeczy, ale to nastąpi dopiero w granicach 10 września. Wcześniej temat ten przedyskutujemy w ministerstwie – wyjaśnia profesor.
 
Fachowości lekarzy nikt raczej nie podważy. W ubiegłym roku medycy krakowskiej placówki uczestniczyli w 95 międzynarodowych i 100 krajowych konferencjach naukowych.

Jak przekonują transplantolodzy, w ich pracy ważne są też sprawy organizacyjne: możliwości przelotu, gotowość zespołu do pracy. I dodają - są też limity: jeśli nie ma dawców, nie ma czego przeszczepiać.

Prof. Zembala dodaje, że Śląskie Centrum otrzymuje bezcenne wsparcie ze strony wojska.

- Chylę czoło przez pilotami wojskowymi, którzy nigdy nam nie odmawiają, pomimo obciążeń misjami w Iraku czy Afganistanie. Często od nich słyszę: wy jesteście jeszcze ważniejsi niż nasze misje. To są składniki naszego sukcesu - dodaje prof. Zembala.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH