Dr Głyda: biorcy organu łatwiej żyć nie wiedząc, kto jest dawcą

Doktor Maciej Głyda, wielkopolski, wojewódzki konsultant w dziedzinie transplantologii, w rozmowie z Głosem Wielkopolskim podkreśla, że transplantologia to jedyna dziedzina medycyny, gdzie społeczeństwo pomaga sobie nawzajem. Lekarz jest tu tylko narzędziem.

Jak zaznacza ekspert w przypadku przeszczepu organu, lekarze zawsze informują biorcę, czy dawcą jego narządu była kobieta, czy mężczyzna i w jakim byli wieku. Zdarza się też, że osoba, którą wiezie się na operację jest tak oszołomiona sytuacją, że nie pamięta potem, co do niej mówili lekarze.

- Później taki pacjent dzwoni i prosi o powtórzenie informacji o dawcy, ale nie dlatego, że ma potrzebę takiej wiedzy, ale dlatego, że rodzina go pyta - mówi specjalista.

Podkreśla, że mimo iż w Polsce dawstwo organów jest anonimowe, to niekiedy rodziny dawcy i biorca spotykają się. O kontakty takie częściej zabiegają rodziny dawcy.

Wyjaśnia również, że z jego doświadczenia wynika, że łatwiej żyć z niewiedzą, zwłaszcza biorcy. - Spotkania biorcy narządu z rodziną zmarłego dawcy, zawsze oznacza kłopoty, niepotrzebne napięcia. Zazwyczaj początkowa euforia szybko mija i potem ta relacja ciąży obu stronom - dodaje Maciej Głyda.

Więcej: www.gloswielkopolski.pl

 

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH