Dlaczego w wakacje nad morzem trudno o karetkę

Szpitale nagminnie odmawiają przyjęcia pacjentów, którzy docelowo prawdopodobnie będą wymagali leczenia w ośrodku referencyjnym, ale leczenie to może być odroczone w czasie - alarmuje Roman Pałka, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Rynek Zdrowia: - Czy ma pan możliwości formalne, finansowe, kadrowe i sprzętowe zwiększania liczby karetek, tam gdzie w okresie wakacji ich brakuje?

Roman Pałka: - Rodzaj, miejsce oraz okres funkcjonowania zespołu ratownictwa medycznego na terenie województwa ściśle określa Plan Działania Systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego Województwa Zachodniopomorskiego.

W pasie nadmorskim całorocznie dyslokowane są następujące zespoły: Świnoujście 1S i 1P, Międzyzdroje 1S i 1P, Kamień Pomorski 1S i 1P, Niechorze 1P, Trzebiatów 1P, Kołobrzeg 1S i 1P, Koszalin 2S i 3P, Darłowo 1S. Sezonowo (od 24 czerwca do 31 sierpnia) Dziwnów 1P, Pobierowo 1P, Ustronie Morskie 1P, Mielno 1P. Powyższa ilość wydaje się wystarczającą.

- Czy w Kołobrzegu także?

- Nie dotyczy to miasta Kołobrzeg, gdzie z uwagi na dużą ilość interwencji zasadnym wydaje się zwiększenie o jeden zespół ratownictwa medycznego typu podstawowego. Istotne znaczenie dla takiej decyzji ma duża baza sanatoryjno-uzdrowiskowa funkcjonująca całorocznie. W Kołobrzegu sezon trwa cały rok.

- Wydaje się, że w wakacje, gdy nad morze zjeżdżają wczasowicze, dodatkowym problemem jest fakt, że karetki muszą opuszczać rejony w pasie nadmorskim, by zająć się np. przewiezieniem pacjenta do specjalistycznego ośrodka.

- To prawda. Od 5 lat wszystkie zespoły ratownictwa medycznego wykonują transmisję EKG. Pacjenci zakwalifikowani do leczenia w ośrodku kardiologii inwazyjnej transportowani są do jednego z czterech takich ośrodków na terenie województwa. Ośrodki te znajdują się: dwa w Szczecinie, w Koszalinie oraz Szczecinku. Pacjenci dowożeni do tych ośrodków często znajdują się w odległości przekraczającej nawet 100 km.

Podobne uwarunkowania dotyczą także pacjentów ze świeżym udarem mózgu zakwalifikowanych do leczenia w ośrodku udarowym. Każdy transport pacjenta do ośrodka referencyjnego powoduje nawet wielogodzinne opuszczenie rejonu działania zespołu ratownictwa medycznego. Dlatego też bardzo ważną dla sprawności funkcjonowania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne jest organizacja oraz zakres udzielanych świadczeń w Izbach Przyjęć bądź SOR szpitali najbliższych miejscu zdarzenia.

Nagminnym jest, ze szpitale te odmawiają przyjęcia pacjentów, którzy docelowo prawdopodobnie będą wymagali leczenia w ośrodku referencyjnym, ale leczenie to może być odroczone w czasie. Inną sprawą są oczekiwania kierujących szpitalami, że zgłoszenie dyspozytorowi medycznemu braku miejsc na danym oddziale lub wystąpienia awarii aparatury powoduje, iż pacjenci nie będą dowożeni przez zespoły ratownictwa medycznego do tego szpitala, a będą transportowani do innych odległych szpitali. Również istotnym jest prawidłowe funkcjonowanie podstawowej opieki zdrowotnej, w tym głównie nocnej i świątecznej opieki lekarskiej.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH