Dlaczego karetki się spóźniają

Optymalny czas, w jakim ambulans ma pojawić się na miejscu zdarzenia, to w mieście - do 8 minut, a poza miastem - do 15 minut od wezwania. Tak mówią zalecenia. Te czasy nie zawsze mogą być dotrzymane. Dlaczego? - Ratownicy są rozliczani tak samo z czasu dojazdu do zatrzymania krążenia, jak do nieuzasadnionego wezwania - podaje nam jeden z powodów dr Przemysław Guła, ekspert ratownictwa z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

W Ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym zostały określone zalecenia dotyczące czasu dojazdu zespołów ratownictwa medycznego. Nie ma jednak sprecyzowanego nakazu, że każdy zespół  musi dotrzeć w określonym czasie do poszkodowanego.

Czas według mediany
Art. 24 Ustawy nakazuje wojewodzie podjęcie działań organizacyjnych zmierzających do zapewnienia zalecanego czasu dotarcia na miejsce zdarzenia zespołu ratownictwa medycznego. Od chwili przyjęcia zgłoszenia przez dyspozytora medycznego  mediana czasu dotarcia (w skali każdego miesiąca) powinna być nie większa niż 8 minut - w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 15 minut - poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców

Zgodnie z drugim punktem art. 24. trzeci kwartyl czasu dotarcia (w skali każdego miesiąca) nie ma być większy niż 12 minut - w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut - poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców. A maksymalny czas dotarcia (pnkt. 3, art. 24) nie może być dłuższy niż 15 minut w mieście powyżej 10 tysięcy mieszkańców i 20 minut poza miastem powyżej 10 tysięcy mieszkańców.

Nie ma więc w przepisach nakazu, na który często powołują się media, że karetki pogotowia ratunkowego muszą dojechać w 8 minut. Tyle ma wynosić maksymalna mediana czasu dotarcia, liczona w skali miesiąca.

Z utrzymaniem się w czasowych ryzach wskazywanej przez Ustawę mediany są jednak także problemy. Na przykład w województwie łódzkim nie ma powiatu, gdzie średnie maksymalne czasy dojazdu zespołów ratownictwa medycznego nie byłyby przekroczone.

Jak przekonuje Dorota Jędrzejczyk-Okońska, pełnomocnik wojewody do spraw ratownictwa medycznego, jeśli w danym regionie podstawowa opieka zdrowotna działa źle, mieszkańcy częściej wzywają karetki, a wtedy czas oczekiwania na przyjazd pogotowia się wydłuża.

Przyczyn jest wiele
Powodem zbyt długiego oczekiwania na karetkę w samej Łodzi mają być… szpitale. Zanim karetka odjedzie, musi czekać, aż lekarz zjawi się w izbie przyjęć i zajmie pacjentem. Kolejne minuty często zajmuje długa procedura przyjęcia chorego. Udało się natomiast ograniczyć zjawisko krążenia karetek od szpitala do szpitala w poszukiwaniu miejsca dla pacjenta.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH