Dlaczego dramatycznie brakuje łóżek w OAiIT? Podjęliśmy próbę diagnozy

- W Polsce brakuje od 600 do 800 stanowisk intensywnej terapii - już po raz kolejny informuje prof. Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. Jest ich za mało ponieważ zarządzający szpitalami nie respektują przepisów prawa w tym zakresie i nie tworzą nowych stanowisk. Trudno im się jednak dziwić.

Jak wynika z rozporządzenia ministra zdrowia z 20 grudnia 2012 r. w sprawie standardów postępowania medycznego w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą, stanowiska intensywnej terapii w oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii (OAiIT) powinny stanowić nie mniej niż 2 proc. wszystkich łóżek szpitalnych. Dziś nawet w najlepszych szpitalach ledwie przekraczają 1 proc.

Warto przypomnieć, że wymóg 2-5 proc. stanowisk intensywnej terapii w OAiIT w stosunku do wszystkich łóżek szpitalnych minister zdrowia przedstawił po raz pierwszy w swoim rozporządzeniu już w roku 1998.

Kosztowne procedury
Konsultant krajowy przestrzega, że jeżeli nie zmieni się finansowanie tej dziedziny medycyny, nie ma co liczyć na to, że dyrektorzy szpitali będą zainteresowani inwestowaniem w rozwój wspomnianych oddziałów. Jak zaznacza, dziś niedoszacowanie świadczeń zdrowotnych z zakresu anestezjologii i intensywnej terapii przekracza kwotę 250 mln zł.

Na ten stan rzeczy wpływa zaniżona wycena wspomnianych świadczeń. Dodatkowo w Polsce nie ma jednakowej wyceny punktowej dla wszystkich OW NFZ. Są rejony lepsze i gorsze.

Dwanaście oddziałów regionalnych w 2012 r., otrzymywało cenę punktu umowną na poziomie 52 zł (dolnośląski, kujawsko-pomorski, lubuski, lubelski, łódzki, małopolski, mazowiecki, opolski, podkarpacki, podlaski, wielkopolski i zachodniopomorski). Pomorski OW NFZ płacił za punkt 51,51 zł. Śląski OW wprowadził opłatę zróżnicowaną od 51 zł, poprzez 51, 50 zł do 52 zł (w zależności od podmiotu umowy), a warmińsko-mazurski OW 52 zł, z wyjątkiem jednego podmiotu, dla którego cena była 49,40 zł.

Świadczeniodawca wyliczył, że średnio jeden tzw. osobodzień na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii pochłania 22,5 punktu w skali TISS-28, gdy w przeliczeniu przyjąć wartość jednego punktu wynoszącą 52 zł.

W ocenie prof. Krzysztofa Kuszy ów przelicznik nie jest wystarczający i nie jest na tyle rzetelny, aby w oparciu o takie finansowanie oczekiwać funkcjonowania na odpowiednim poziomie oddziałów anestezjologii i intensywnej terapii.

- Zakładając nawet, że jeden punkt kosztuje 52 zł, to łączna wartość takiego świadczenia wynosi 1,174.68 zł, czyli ok. 350 USD. Tymczasem z amerykańskich analiz wynika, że dzienne koszty hospitalizacji na jednym stanowisku intensywnej terapii w wypadku, gdy pacjent jest wentylowany mechanicznie wynoszą w pierwszej dobie 10 794 USD, w drugiej dobie 4796 USD a w trzeciej stabilizują się na poziomie 3968 USD - zauważa prof. Kusza.

Dodaje: - Podobne tendencje obserwowano u pacjentów nie wymagających wentylacji mechanicznej. Analogicznie w pierwszym dniu hospitalizacji koszt takiej terapii kształtował się na poziomie 6.667 USD w drugiej - 3.496 USD a w trzeciej i pozostałych 3.184 USD.

Konsultant krajowy podkreśla, że aby zapewnić odpowiednie fundusze dla anestezjologii i intensywnej terapii na oddziale dla dorosłych, liczba zakontraktowanych punktów na jeden osobodzień nie powinna być niższa niż 30 w skali TISS-28, przy cenie za punkt 63 zł.

Niewłaściwy dobór pacjentów

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH