Diagnostyka śródpiersia w raku płuca: metoda TEMLA z międzynarodowym uznaniem

Na początku lipca, podczas 14. Światowego Kongresu Raka Płuca w Amsterdamie dr hab. Marcin Zieliński z Szpitala Specjalistycznego Chorób Płuc w Zakopanem otrzymał Tsuguo Naruke Lectureship Award. Tą prestiżową nagrodą w dziedzinie medycyny klatki piersiowej zakopiańskiego torakochirurga i zespół jego współpracowników uhonorowano za opracowanie małoinwazyjnej i precyzyjnej metody diagnozowania stopnia zaawansowania raka płuc.

Jak wskazuje Marcin Zieliński, wyniki leczenia raka płuca są wysoce niezadowalające. Najskuteczniejszą metodą terapii niedrobnokomórkowego raka płuca jest leczenie operacyjne, którego wartość jest ściśle związana ze stopniem zaawansowania nowotworu.

- W przypadkach najwcześniej rozpoznanych na przeżycie 5-letnie szanse ma 50-80 proc. chorych w I stopniu oraz 30-50 proc. chorych w II stopniu zaawansowania. Rak płuca rozwija się podstępnie, bez objawów i bardzo często daje przerzuty. Te zaś najwcześniej i najczęściej lokalizują się w węzłach chłonnych śródpiersia - stąd znaczenie diagnostyki węzłów chłonnych śródpiersia - mówi portalowi rynekzdrowia.pl nagrodzony torakochirurg.

Wycięcie węzłów śródpiersia

W diagnostyce stosuje się obecnie głównie tomografię komputerową klatki piersiowej uzupełnioną przez pozytonową tomografię emisyjną sprzężoną z TK (PET/TK) oraz ultrasonografię przezoskrzelową z przezoskrzelową biopsją cienkoigłową (EBUS/ TBNA), a także ultrasonografię przezprzełykową z przezprzełykową biopsją cienkoigłową EUS/FNA).

- W ostatnich latach te dwie metody, polegające na ocenie wizualnej i badaniach wycinków pobranych z węzłów, wyrosły na wiodące. Wiele lekarzy uznaje je zadowalające. Nie zgadzam się z tym. Powyższych metod nie dyskredytuję, ale wyniki, które od kilku lat otrzymujemy pracując z zespołem nad udoskonaleniem diagnostyki śródpiersia, utwierdziły nas, że nie są one wystarczające - stwierdza doc. Marcin Zieliński.

Jak tłumaczy, dlatego w przypadkach pacjentów, u których nie wykryto przerzutów do węzłów śródpiersia podczas wcześniejszego wykonywania badania EBUS, EUS lub obu tych badań, niezależnie od wyniku TK oraz PET/TK, zespół wykonuje jeszcze jeden zabieg polegający na rozszerzonym wycięciu węzłów śródpiersia.

Ponad 800 operacji

Operację TEMLA (Transcervical Extended Mediastinal Lymphadenectomy), opracowaną przez doc. Zielińskiego i jego zespół, przeprowadza się przez cięcie kołnierzowe na szyi o długości 5-8 cm.

- Niezwykle ważnym elementem zabiegu jest uniesienie rękojeści mostka za pomocą specjalnego haka umocowanego do ramy przytwierdzonej do stołu operacyjnego. Uniesienie poszerza dostęp do śródpiersia od strony szyi i umożliwia dotarcie do głęboko położonych struktur klatki piersiowej. Podczas zabiegu TEMLA usuwa się wszystkie stacje węzłów śródpiersia poza węzłami więzadła płucnego - wyjaśnia torakochirurg.

Od 2004 r. zakopiańscy lekarze zoperowali za pomocą metody TEMLA ponad 800 chorych.

- Główną zaletą zabiegu TEMLA jest możliwość usunięcia prawie wszystkich węzłów śródpiersia wraz z otaczającą tkanką tłuszczową. Średnia usuniętych węzłów wyniosła 37,9 na zabieg. Tak doszczętne wycięcie węzłów śródpiersia zwiększa dokładność oceny stopnia zaawansowania choroby.

Dla porównania w czasie standardowej mediastinoskopii pobiera się wycinki z 1–2 węzłów z każdej z 5 stacji węzłowych, dostępnych w trakcie takiego zabiegu, zaś w czasie zabiegów EBUS i EUS dokonuje się biopsji 1-2 węzłów. Czułość diagnostyczna TEMLA w wykrywaniu przerzutowych węzłów śródpiersia wyniosła 96,2 proc., swoistość 100 proc., dokładność 99,0 proc.

Czy to będzie "złoty standard"?

- Nagrodę Tsuguo Naruke Lectureship Award otrzymaliśmy za wykazanie, że metoda TEMLA jest dokładniejsza od metod endoskopowych. To w pewnym stopniu zmienia poglądy środowiska na temat diagnostyki śródpiersia. Paul Van Schill, autor komentarza redakcyjnego zamieszczonego w European Journal of Cardiothoracic Surgery, uważa, że powinna być ona znana za „złoty standard” w stagingu i re-stagingu śródpiersia - mówi specjalista z zakopiańskiej lecznicy.

Na zjeździe w Amsterdamie, który skupiał specjalistów zajmujących się leczeniem raka płuca: pulmonologów, radiologów, chirurgów, patologów  metoda spotkała się z dużym uznaniem.

Do szpitala w Zakopanem uczyć się zabiegu TEMLA przyjeżdżali już lekarze ze Stanów Zjednoczonych, Brazylii oraz wielu krajów europejskich. W Polsce metoda jest wciąż mało znana. Oprócz chirurgów z zakopiańskiego szpitala, stosują ją tylko trzy ośrodki - w Rzeszowie, Krakowie i Szczecinie.

TEMLA: metoda trudna, ale wartościowa

Specjaliści z oddziału chirurgii klatki piersiowej w Specjalistycznym Zespole Gruźlicy i Chorób Płuc w Rzeszowie metodę TEMLA stosują z powodzeniem od roku.

- Zastosowanie metody wymaga skompletowania sprzętu, gdyż w operacji konieczne jest m.in. uniesienie rękojeści mostka za pomocą specjalnego haka. Również umiejętności, ale warto, gdyż metoda TEMLA daje większą gwarancję właściwego określenia rozwoju choroby - mówi dr Wojciech Kądziołka, ordynator oddziału chirurgii klati piersiowej.

Doc. Marcin Zieliński przyznaje, że metoda uważana jest przez niektórych lekarzy za metodę bardzo trudną technicznie.

- Niesłusznie. Oczywiście wymaga nauki, bardzo chętnie służymy w tym pomocą, ale jest wartościowa, bezpieczna i niesie ze sobą niewiele powikłań, za to wiele korzyści diagnostycznych. Wiemy to, bo zabiegi te wykonujemy już od ponad 7 lat, a nagroda otrzymana w Amsterdamie jest najmocniejszym poparciem - uważa torakochirurg.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH