W depresji zdarzają się zaburzenia, duże wahania wagi, obniżenie libido, bóle głowy - mówił dr Andrzej Moskwa podczas konferencji "Depresja i leki przeciwdepresyjne w czasach nowych wyzwań informacyjnych", zorganizowanej w ramach kampanii "Lek Bezpieczny" przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Na obraz depresji składają się również: smutek, poczucie beznadziejności, rozdrażnienie lub spadek zainteresowań i niemożność odczuwania przyjemności. Chory może być otępiały i odczuwać ciągłe zmęczenie albo ma trudności z usiedzeniem w miejscu. Często czuje się bezradny, bezwartościowy, prześladują go lęki i natrętne myśli, czasem poczucie winy, a nawet omamy. Typowy jest brak motywacji i izolowanie się od innych. Myśli i zachowania samobójcze sprawiają, że depresja jest groźna dla życia i to nie tylko dla życia chorego, który np. może specjalnie spowodować wypadek.

Depresja ma wiele przyczyn. Jak przypomniał Andrzej Moskwa, zidentyfikowano około 20 genów, które jej sprzyjają - czynnikiem wyzwalającym może być pora roku (jesień, wiosna), ciężkie przeżycia, a nawet grypa i inne choroby wirusowe - wydzielany wówczas interferon ma działanie depresyjne. Także początkowy okres ciąży i połogu sprzyjają depresji.

Co roku na depresję zapada niemal 3 procent światowej populacji, zajmuje ona czwarte miejsce na liście chorób upośledzających jakość życia, ale do roku 2010 może się przesunąć na drugie. Aż 90 procent zgonów z powodu samobójstw przypisuje się depresji.

Rozpoznanie depresji opiera się głównie na wywiadzie i kwestionariuszach, choć w użyciu jest także tomografia, EEG czy badania hormonalne. Ponieważ depresja wiąże się z obniżoną aktywnością układów neuroprzekaźnikowych (noradrenaliny, serotoniny i dopaminy), w leczeniu stosuje się substancje działające na ich poziom. Dawne tak zwane „trójpierścieniowe” leki przeciwdepresyjne bywały niebezpieczne, nowe są znacznie bezpieczniejsze.

Na początku leczenia trzeba zachować ostrożność, ponieważ najpierw pacjent odczuwa przypływ energii, a potem dopiero poprawia mu się nastrój. Najskuteczniej działa połączenie leków z psychoterapią.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy, Andrzej Moskwa wyjaśnił, że choć działanie przeciwdepresyjne mają także preparaty ziołowe (choćby popularny dziurawiec), jest ono wielokrotnie słabsze niż w przypadku nowoczesnych leków. Trzeba pamiętać, że również zioła mogą wchodzić w niebezpieczne interakcje.

Alkohol, jeden z najstarszych środków działających na stan psychiczny, poprawia nastrój tylko przejściowo - mówił dr Moskwa.- Na dłuższą metę działa depresyjnie, a kac ma nie tylko wymiar fizyczny - zły nastrój i lęki mogą się pogłębiać, gdy miną przyjemne odczucia. Nie ma jak dotąd alkoholu o przedłużonym działaniu.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH