Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który miał zabrać pacjenta ze szpitala w Dąbrowie Białostockiej do Białegostoku, po wylądowaniu już nie wystartował...

Powód: uszkodzenie wirnika. Winny: nietrzeźwy kierowca ambulansu. 

Jak podaje Kurier Poranny, maszyna wylądowała na miejskim stadionie. Do śmigłowca podjechał szpitalny ambulans, by zabrać na swój pokład zespół medyczny. Zbyt blisko.

Silnik maszyny był już wyłączony. Jednak, gdy zerwał się wiatr, poruszyły się łopaty wirnika w helikopterze i uderzyły w dach karetki.

Gdy na miejsce przyjechała policja, okazało się, że 37-letni kierowca ambulansu ma 0,25 promila alkoholu we krwi. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy. Mężczyzna stanie przed sądem.

Uszkodzony śmigłowiec czeka na naprawę. Jak informuje Justyna Wojteczek, rzeczniczk LPR, uszkodzone łopaty musiały zostać wysłane do przeglądu. Jednocześnie zamówiono komplet nowych w Świdniku.

– Powołaliśmy komisję, która bada nasz udział w sprawie – powiedziała portalowi rynekzdrowia.pl Justyna Wojteczek. – Mam nadzieję, że uda nam się uruchomić śmigłowiec jeszcze w tym tygodniu. Nowe części powinny dotrzeć do nas jeszcze w piątek (6 listopada). Potem potrzebujemy jeszcze tylko czasu na montaż oraz pogody, by wykonać oblot techniczny.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH