DKMS Polska będzie skarżyć tych, którzy ją "szkalują"

- To nieprawda, że zarabiamy na pobieraniu szpiku i wykorzystujemy naszych dawców - zapewnia Kinga Dubicka z DKMS Polska. Fundacja rejestrująca polskich dawców szpiku zapowiada walkę w sądzie o dobre imię. Reporterzy "Misji specjalnej" zarzucili organizacji rejestrującej dawców szpiku kostnego, że w wyniku ich działalności szpik od polskich dawców trafia do Niemiec...

– To oszczerstwa. Nasi dawcy są dostępni zarówno dla polskich pacjentów, jak i pacjentów z całego świata. Na tym polega idea banków szpiku – przekonuje Kinga Dubicka dyrektor zarządzający DKMS Polska. – Pacjenci z Polski, często mają dawcę zza granicy, a Polacy ratują życie chorym innych narodowości. Dziwi mnie, że ktoś tego nie rozumie. Oczywiście większe są szanse znalezienia dawcy wśród populacji o tym samym genotypie, dlatego dobrze jest, żeby baza dawców szpiku w danym kraju była, jak największa. Natomiast ze względu na duże migracje ludności na świecie zdarza się, że dawcę dla pacjenta w Polsce znajduje się w Argentynie, a dawca Polak ratuje życie Australijczykowi – wyjaśnia Dubicka.

Polska zacofaną jest?
Fundacja DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska faktycznie do niedawna nie miała umowy z jakąkolwiek krajową placówką, która wykonywałyby na jej zlecenie zabieg pobrania szpiku.  Z tego powodu dawcy wyjeżdżali do Niemiec, chociaż w Polsce działa 18 ośrodków dokonujących pobrań szpiku.

– Proszę zwrócić uwagę, że DKMS Polska działa od półtora roku. Bezpieczeństwo naszych dawców to priorytet. Dlatego zanim sprawdziliśmy stan usług w kraju  i doprowadziliśmy do podpisania umów na dokonywaniu pobrań, współpracowaliśmy z placówką zapewniającą najwyższy standard usług w Europie, kliniką Cellex w Dreźnie – wyjaśnia Dubicka.

Obecnie DKMS Polska ma podpisaną umowę z SP CSK w Warszawie. W warszawskiej klinice przy ul. Banacha przeprowadzono już pierwsze pobrania komórek macierzystych od dawców z bazy Fundacji.

– Z dwiema kolejnymi krajowymi klinikami prowadzimy aktualnie rozmowy. Docelowo zamierzamy wszystkie pobrania wykonywać w kraju – zapowiada Kinga Dubicka.

Jak zapewnia Poltransplant, centrum koordynujące proces transplantacji w kraju, sytuacja, w której Polski dawca wyjeżdża za granicę, by tam oddać szpik dla krajowych pacjentów, nie powinna mieć miejsca.

– Coraz więcej naszych klinik uzyskuje konieczne do przeprowadzania przeszczepu i pobrań akredytacje międzynarodowe – mówi Jolanta Hołoweńko-Żelichowska wicedyrektor Poltransplantu.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH