Stacje dializ nie kwapią się do zgłaszania chorych na badania kwalifikujące do przeszczepu nerki. Za chorego na dializach stacja dostaje pieniądze do końca jego życia. Po przeszczepie nic z niego nie ma - mówi Gazecie Wyborczej jeden z nefrologów.

Dializy ratują chorym życia, ale dzięki przeszczepowi byliby zdrowsi i mogliby powrócić do normalnego życia. Dr Helena Zakliczyńska, była koordynatorka przeszczepów z Zabrza, przyznaje, że od Europy Zachodniej w tej dziedzinie dzieli przepaść.

– W Polsce do przeszczepu kwalifikowanych jest zaledwie 6-8 proc. dializowanych pacjentów. A w Hiszpanii czy krajach skandynawskich 30-48 proc. – mówi dr Zakliczyńska.

Problem leży w kwalifikacji do przeszczepu, która jest dla lekarza żmudną, często niezapłaconą pracą, ale i w pieniądzach dla stacji dializującej. Za chorego na dializach stacja będzie dostawała pieniądze do końca jego życia. Niemało, bo za jeden zabieg NFZ płaci stacji ok. 400 zł, co w skali roku daje sumę ponad 62 tys zł.

Koszt przeszczepu, to ok. 46-49 tys. zł i pacjent jest „stracony” dla stacji dializ, bo od teraz będzie korzystał tylko z przychodni. Jak podaje NFZ, w Polsce dializowanych jest obecnie niespełna 20 tys. osób. Liczba przeszczepów się w latach 2003-05 wynosiła ponad tysiąc na rok. Potem spadała, w zeszłym roku do 810.

Jeden z nefrologów zdradza Gazecie, że niektórzy lekarze nie tylko nie przekonują pacjentów, że warto zrobić przeszczep, ale w ogóle nie wspominają o możliwości przeszczepu.

– Milczą, choć w kontrakcie z NFZ jest zapisane, by co roku robić badania, czy pacjent nadaje się do przeszczepu – opowiada specjalista.

Prof. Andrzej Więcek, który kieruje kliniką nefrologii w Katowicach, przyznaje, że wśród ponad 30 stacji dializ na Śląsku są takie, które w ciągu roku nie zgłaszają ani jednego chorego na badania kwalifikujące do przeszczepu.

Dr Dorota Lewandowska z Instytutu Transplantologii w Warszawie jest zbulwersowana, gdy słyszy od chorych, że lekarze w stacjach dializ mówią im np., że trzeba mieć za sobą co najmniej rok dializ, żeby się dostać na przeszczep.

– Najlepiej, jeśli chory dostanie nową nerkę, zanim rozpocznie dializy. Na przeszczep nie czeka się długo, średnio jakieś siedem-osiem miesięcy. A lata spędzone na dializach są dla niego zmarnowane.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH