Dzieci mogą już się zgłaszać do wyznaczonych klinik, gdzie przejdą badania i zostaną zakwalifikowane do programu profilaktycznego

Gazeta sprawdziła, czy wszystko jest gotowe na wprowadzenie programu. Wczoraj nie wszędzie dotarły leki. W pośpiechu podpisywano niezbędne umowy.

- 1 sierpnia program ruszy na papierze. Nie mamy leków, a pacjenci są na wakacjach – mówił Gazecie lekarz ze szpitala w Krakowie.

Żeby program działał, muszą zostać przygotowane leki. Centralny przetarg już się odbył. Zrobił go Zakład Zamówień Publicznych przy Ministerstwie Zdrowia. Jednak kupił droższe leki i mniej bezpieczne osoczopochodne, a nie syntetyczne. Mają docierać partiami. Jeden z producentów pierwsze dostawy planuje na połowę sierpnia. Drugi czeka na wskazówki, dokąd i ile ma zawieść czynnika krzepnięcia krwi.

NFZ twierdzi, że harmonogram dystrybucji leków powstał i ma go ministerstwo. Resort podkreśla, że wysłał go już firmom farmaceutycznym. W szpitalach w Krakowie i Warszawie, które mają rozpocząć leczenie, wczoraj nie było preparatów – ustaliła Gazeta.

Następnie preparaty muszą trafić do Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, które będą je wydawać szpitalom i przychodniom. Za profilaktykę płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. Stacje krwiodawstwa muszą podpisać z Funduszem umowę. Do tej pory z NFZ nie współpracowały. Umowy podpisywane są w pośpiechu. Warszawska stacja podpisała ją wczoraj (31 lipca). Przedwczoraj złożyła ofertę. W Szczecinie rozstrzygnięcie przetargu zaplanował na 7 sierpnia – podała Gazeta.

Ponieważ lek podawany jest trzy razy w tygodniu, pacjenci muszą mieć blisko do placówki. Chory może go sam sobie podawać w domu, ale raz w miesiącu musi przejść kontrolę lekarską, a jak podaje GW, na  stworzenie odpowiedniej sieci szpitali zabrakło czasu.

- Miałem tylko kilka dni na znalezienie placówek, które poprowadzą profilaktykę – wyjaśniał Gazecie szef jednego RCKiK.

76 chorych chłopców z Mazowsza będzie musiało przyjeżdżać do szpitala przy Litewskiej w Warszawie. Także w woj. zachodniopomorskim tylko jeden szpital - w Szczecinie - wydaje leki. Lepiej będzie w Opolu. Tu jest ośmiu chorych i leki będą wydawać lekarze pierwszego kontaktu.

NFZ, który nigdy nie zajmował się leczeniem hemofilii, do tej pory nie może dokładnie ustalić, ilu chorych obejmuje program. Teraz mówi, że 519,  kilka dni temu - że 450. Koszty programu przekroczyły 96 mln zł, czyli o 16 mln zł więcej, niż zakładano – podała GW.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH