W ekspresowym tempie powstaje szczepionka przeciwko nowej grypie. Pierwsze partie maja być gotowe we wrześniu. Jednak ostateczne wyniki badań skuteczności i bezpieczeństwa poznamy za kilka miesięcy. Światowa Organizacja Zdrowia zgodziła się na radykalne skrócenie testów szczepionki.

Jak informuje dr Marie-Paule Kieny, odpowiedzialna w Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) za przygotowanie szczepionek, kilka firm farmaceutycznych już rozpoczęło testowanie preparatów na ludziach. Wstępne wyniki mają być znane dopiero za miesiąc. Ostateczne z – w przyszłym roku – pisze Rzeczpospolita.

– Normalnie zrobienie tego wszystkiego trwa rok – mówi Sharon Frey, która nadzoruje testy prowadzone na Uniwersytecie Saint Louis. – Ale my pędzimy na złamanie karku.

W tej placówce eksperymentalny preparat zostanie podany 200 dorosłym i 200 dzieciom. Celem testu jest określenie bezpieczeństwa stosowania preparatu. Nie wiadomo jeszcze nawet, czy do uzyskania odporności na wirusa A/H1N1 wystarczy jeden zastrzyk, czy potrzebne będą dwa. Nie wiadomo też, czy można będzie nowy preparat stosować razem ze szczepionką przeciw grypie sezonowej.

Anne Schuchat z amerykańskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób przyznaje, że program szczepień może się rozpocząć, zanim naukowcy przedstawią dowody na bezpieczeństwo stosowania nowego preparatu. Testy prowadzą obecnie m.in. firmy Baxter, Sanofi Pasteur, Novartis, GlaxoSmithKline, CSL i Vaxine.

– Dziś kontrola jakości szczepionek jest znacznie lepsza niż 30 lat temu – zapewnia dr Kieny.

Pierwsi ochotnicy zostali zaszczepieni już w ubiegłym miesiącu.

W pierwszej kolejności maja być zaszczepieni pracownicy służby zdrowia, kobiety w ciąży i dzieci.

U kobiet w ciąży i dzieci mniejszą skuteczność i poważniejsze skutki uboczne mają obecnie dostępne leki przeciw wirusowi grypy – tamiflu i relenza. Pojawiły się też pierwsze doniesienia o odporności nowej grypy na te najczęściej stosowane leki. W tej sytuacji szczepionka pozostaje jedynym skutecznym sposobem walki z pandemią grypy – przypomina Rzeczpospolita. Skuteczność szczepień jest szacowana na 80 – 90 proc., jednak spada znacząco u pacjentów w starszym wieku.

Brak wyników testów bezpieczeństwa może być jednak fatalny w skutkach. W Europie szczepionki tego typu mają dodatkowe składniki wzmacniające odporność organizmu (w USA z takiego wzmocnienia zrezygnowano). Nie ma żadnych danych, jak te substancje działają na dzieci i kobiety w ciąży.

W 1976 roku, w wyniku wdrożonego w USA programu szczepień kilkaset osób zapadło na poważną chorobę neurologiczną: syndrom Guillana-Barrégo, objawiającą się niedowładami i utratą czucia. To podkopało zaufanie do szczepionek przeciwgrypowych.

WHO przyznaje również, że stosowanie szczepionki na tak masową skalę na pewno wywoła negatywne skutki uboczne u ludzi.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH