Prokuratura w Lęborku bada okoliczności śmierci 20-latka pobitego przez kolegę. Jego rodzina uważa, że chłopak zmarł, bo lekarz zamiast do szpitala kazał zabrać go do domu. Kilka godzin później rodzice znaleźli go martwego w łóżku, w kałuży krwi.

Podczas bójki między kolegami jeden z nich uderzył głową o asfalt. Stracił przytomność. Natychmiast wezwano karetkę. Ta jednak przyjechała dopiero godzinę po zgłoszeniu. Pobity był już wtedy przytomny. Według świadków, lekarz zbadał go, obejrzał głowę, a potem powiedział, że nic mu nie jest i musi swoje... odespać.  Rodzina zabrała 20-latka do domu.

Zgodnie z zaleceniem lekarza położył się spać. Nad ranem znaleziono go martwego. Chłopak leżał w kałuży krwi. Rodzina ma przede wszystkim żal do ratowników, że nie wzięli go na obserwację do szpitala. Twierdzą też, że lekarz, który robił mu sekcję zwłok, powiedział, że Darek miał pękniętą czaszkę i krwiak wypełniony taką ilością krwi, jaka mieści się w szklance.

Małgorzacie Orłowskiej, zastępcy kierownika Pogotowia Ratunkowego w Słupsku nie udało mi się skontaktować z lekarzem, który wyjechał do tamtego zgłoszenia. Uważa, że z karty wynika, że lekarz nie stwierdził żadnych obrażeń zewnętrznych oraz określił funkcje życiowe jako w normie.

Prokuratura Rejonowa w Lęborku lekarzowi, na razie, nie przedstawiła zarzutów. W śledztwie sprawdzane będą wszystkie okoliczności zgonu poszkodowanego.

– Niezależnie od tego, że sprawca pobicia ma zarzut, to, jeżeli będą jakiekolwiek okoliczności dające podstawę do potraktowania tej sprawy szerzej i w zakresie dotyczącym także niewłaściwego udzielenia pomocy lub nie udzielenia pomocy, to też będziemy to rozważać – powiedziała tvn24.pl prokurator Jadwiga Rokicka-Ostapko.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH