W przychodniach i w aptekach tłumy. Coraz głośniej mówi się o widmie epidemii grypy. Na Śląsku Cieszyńskim z dnia na dzień przypadków zachorowań przybywa. W Częstochowie również jest ich jest więcej, ale głównie to infekcje wirusowe. W Lubuskiem w sezonie odnotowano już prawie 800 przypadków grypy...

W Cieszynie ludzie wykupują witaminy i leki przeciwko gorączce.

– W pierwszych dwóch tygodniach stycznia zgłoszeń o infekcjach było kilka. W ubiegłym tygodniu już 200 – informuje Teresa Wałga, dyrektorka Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Cieszynie.

Na Śląsku Cieszyńskim epidemiolodzy nie stwierdzili zwiększonej liczby zachorowań. Obawiają się, że wkrótce grypa może przyjść do Czech z Polski.

W Częstochowie pediatrzy i interniści diagnozują: wiusówka, jelitówka, trzydniówka. Ostrzegają, że największa fala zachorowań – i to na grypę – dopiero przed nami. Teraz to tylko fala przeziębień, które można wyleczyć w domu bez konieczności hospitalizacji.

–  Ordynator i lekarze są zgodni co do tego, że zachorowań w Częstochowie jest zdecydowanie więcej. Z tego powodu na oddziale jest więcej chorych – wyjaśnia Gazecie Wyborczej Agnieszka Zasada, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im.prof. dr W. Orłowskiego. – Ale to żadna epidemia, to sytuacja odpowiednia do pory roku i pogody...

Epidemiolodzy w Lubuskiem zarejestrowali już w tym sezonie prawie 800 przypadków grypy. W ub. roku chorych było jedynie 300 osób. Przychodnie są już teraz przepełnione. Grypopodobne schorzenia dały się we znaki w zielonogórskich przedszkolach. Do niektórych nie przyszło p[onad 80 proc. przedszkolaków.

– Dziennie przez gabinety lekarzy rodzinnych przewija się ponad 400 osób. Do tego jeszcze trzeba doliczyć ludzi, którzy nie zapisali się wcześniej, a przyszli do przychodni w ciężkim stanie – mówi Gazecie Wioleta Cieślukowska, Centrum Medycznego Aldemed w Zielonej Górze.

W tym sezonie (od września 2008 r.) epidemiolodzy z woj. lubuskiego zanotowali 761 przypadków grypy; w tym 111 u dzieci do 14 lat. Od września do 7 stycznia chorych było 349. Zatem najwięcej przypadków grypy było przez ostatnie dwa tygodnie. Dla porównania w ub. roku w tym samym czasie (od września do 19 stycznia) chorych było ok. 300 osób.

– W zachodniej i południowej Europie w tym sezonie rozpoznano przede wszystkim zakażenia wywołane wirusem grypy A H3N2. Ten sam szczep wywołał ostrą epidemię w ostatnim sezonie w Ameryce Północnej – informuje Jolanta Borkowska-Jocz, rzecznik lubuskiego sanepidu.

Może grypa przejdzie bokiem?

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH