Czy agencje PR mogą pomóc naszej transplantologii?

To, jak będzie wyglądała przyszłość polskiej transplantologii, zależy w dużym stopniu od stosunku społeczeństwa do tej metody leczenia. O ile można powiedzieć, że obowiązujące w kraju prawo jest protransplantacyjne, to wciąż pokutuje u nas społeczna niechęć do dawstwa.

Kampanie promujące idee transplantacji mają zmienić to podejście. Cześć transplantologów jednak w sukces PR w tej kwestii nie wierzy...

Nasz kultura jest mocno związana z kultem rodziny. Bliskim trudno przychodzi podejmowanie decyzji o przekazaniu narządów swoich ojców, braci, dzieci. Często osoby te pobranie narządów traktują jako bezczeszczenie zwłok – wyjaśnia portalowi rynekzdrowia.pl dyrektor Jolanta Żelichowska- Chołowieńko z Centrum Organizacyjno-Koordynacyjne ds. Transplantacji Poltransplant.

Największy problem jest z seniorami, którzy postrzegają transplantologów nie jako lekarzy, ale bezdusznych naukowców traktujących człowieka niczym magazyn swego rodzaju części zamiennych.

Jak przyznaje nasza rozmówczyni nie jest również łatwo wytłumaczyć rodzinie, że tak po prawdzie nie ma prawa decydować, co stanie się z ich najbliższą osobą po śmierci, jeśli ona za życia nie orzekła, że nie chce być w przyszłości dawcą...

– Ten problem znika, gdy potencjalny dawca przed śmiercią wyraził zgodę na ewentualne pobranie narządów. Chociaż prawo stanowi o domniemaniu wyrażenia zgody. Oświadczenie Woli wciąż jednak jest rzadkością wśród Polaków – podkreśla dyrektor Żelichowska-Chołowieńko.

Boimy się mówić o śmierci
W przełamaniu tej psychicznej bariery mają pomóc coraz częściej organizowane kampanie na rzecz transplantacji. Jak podkreślają eksperci od PR wiedza społeczeństwa o tym, jaką wartość dla setek śmiertelnie chorych ma przeszczepienie narządu jest niewystarczająca. Ich zdaniem sami lekarze nie zmienią podejścia ludzi do przeszczepów.

Jedną z najgłośniejszych kampanii promujących transplantacje to „Łańcuch Krewniaków”. Po raz pierwszy w Polsce akjtywnie uczestniczyło w takiej akcji ponad 300 różnych instytucji (szkoły, parafie, urzędy, prywatne firmy). Uczestnicy poprzez eksponowanie billboardów na swoich siedzibach tworzyły tzw. łańcuch krewniaków, wzywający – między innymi – do wypełnienia kart oświadczenie woli.

„Nie zabieram swoich organów do nieba, tam wiedzą, że potrzebne są na ziemi”, to hasło kampanii z 2006 r. promującej przeszczepy organów od zmarłych. Akcja miała zmienić społeczne podejście do pobierania narządów od zmarłych.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH