- Leczenie bólu jest traktowane u nas nadal bardzo dorywczo. Niestety, szpitalom brakuje po prostu pieniędzy, dlatego nie wprowadzają zmian - mówi Dziennikowi profesor Krzysztof Kusza, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. NFZ nie wspiera finansowo szpitali, które wprowadziły u siebie tzw. serwisy bólowe. Dlatego o dodatkowych pieniądzach na uśmierzanie cierpienia z wiceprezesem Funduszu Jackiem Grabowskim chce rozmawiać prezes Polskiego Towarzystwa Badania Bólu (PTBB), doc. Jan Dobrogowski.

Jak dotąd zalecenia dotyczące uśmierzania bólu pooperacyjnego opracowane przez PTBB wprowadzane są tylko przez nieliczne szpitale w Polsce. W latach 2006-2008 na Opolszczyźnie realizowany był i finansowany przez NFZ pilotażowy program „Szpital bez bólu”. W jego ramach szpitale mogły ubiegać się o specjalny certyfikat PTBB, zaświadczający, że w placówce pacjenci nie cierpią, a leczenie bólu prowadzone jest według najlepszych standardów. Spośród około 20 szpitali, które na Opolszczyźnie przystąpiły do programu, stosowny certyfikat otrzymało – 5.

– Ból należy mierzyć jak gorączkę i odnotowywać go w karcie choroby – przekonuje Jan Dobrogowski. Jego zdaniem – o czym napisał w piśmie do prezesa NFZ – przypadki samobójczej śmierci pacjentów spowodowanej m.in. niedostatecznie uśmierzanym bólem sugerują, że system ochrony zdrowia musi zmierzyć się z tym problemem.

Jak już dzisiaj wiadomo, w oparciu o badania posiadające I i II stopień wiarygodności wg. EBM, źle uśmierzany ból nie tylko przysparza cierpień choremu, ale też jest przyczyną wielu powikłań i wydłuża hospitalizację pacjenta pooperacyjnego, który dłużej powraca do zdrowia. Uśmierzanie bólu jest najlepiej prowadzone w tych szpitalach, gdzie działają zespoły (serwisy) leczenia bólu ostrego. Jednym ze szpitali, gdzie taki serwis udało się uruchomić – mimo braku finansowania przez NFZ – jest Szpital Kliniczny nr 1 w Zabrzu.

Jak tłumaczy nam doc. Hanna Misiołek, kierująca znajdującym się w tym szpitalu Zakładem Anestezjologii Klinicznej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, serwis leczenia bólu powstał tam w 2000 roku, początkowo na potrzeby chorych operowanych w Klinice Chirurgii Klatki Piersiowej. Następnie objął swoim działaniem wszystkie kliniki zabiegowe, a także chorych oddziałów niezabiegowych cierpiących z powodu ostrego bólu. Odpowiednio przeszkolone pielęgniarki anestezjologiczne realizują zlecenia anestezjologów, zgodnie z opracowanymi schematami.

– Pacjenci po operacjach objęci są 24-godzinnym systemem opieki zespołu. Regularne, planowe wizyty pielęgniarki anestezjologicznej u chorego odbywają się w odstępach co 4-6 godzin. Wszystkie procedury są udokumentowane, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości pielęgniarka powiadamia lekarza anestezjologa, który podejmuje odpowiednią interwencję – wyjaśnia Hanna Misiołek.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH