Lotnicze Pogotowie Ratunkowe będzie sprzedawać swoją bazę helikopterową w Zakopanem. Może zarobić na tym nawet 4,5 mln zł. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że LPR dostał atrakcyjną działkę w Zakopanem za darmo od samorządu, a heliport wybudował z ministerialnych dotacji - informuje Gazeta Wyborcza.

Profesjonalny heliport znajduje się w centrum Zakopanego przy miejscowym szpitalu. Powstał wysiłkiem starostwa tatrzańskiego i Ministerstwa Zdrowia. Starostwo przekazało za darmo na ten cel atrakcyjną działkę, a ministerstwo wyłożyło dotację na budowę infrastruktury.

Powstałą w ten sposób bazą helikopterową zarządza Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które jednak nie ma własnych śmigłowców ani pilotów na tym terenie. Dlatego LPR dzierżawi heliport Tatrzańskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowego, które transportuje tu swoim śmigłowcem z górskich szlaków poszkodowanych turystów.

Dyrektor LPR, Robert Gałązkowski tłumaczy portalowi rynekzdrowia.pl, że musi działać zgodnie z przepisami i nie ma możliwości innego zbycia terenu niż w drodze przetargu publicznego.

- Mogę gwarantować jedynie, że będzie na tym terenie prowadzona działalność z zakresu ratownictwa medycznego - mówi nam dyrektor Gałązkowski.

Taki obrót sprawy nie mieści się w głowie staroście tatrzańskiemu. - Przekazaliśmy za darmo działkę Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu, bo chcieliśmy zapewnić sprawną pomoc ofiarom wypadków na naszym terenie. A LPR ubija na tym interes naszym kosztem. Przecież gdybyśmy wiedzieli, że pogotowie będzie chciało sprzedać ten teren, to nigdy byśmy go nie ofiarowali, a od razu przekazalibyśmy ten teren za darmo Tatrzańskiemu Ochotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu. To skandaliczna sytuacja. Już przygotowujemy skargę do Ministerstwa Zdrowia - mówi Gazecie Wyborczej Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański.

TOPR, który dzierżawi do tej pory działkę, nie ma pieniędzy na zakup. - Zabiegaliśmy w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym o możliwość objęcia tego terenu. Ale nie spodziewaliśmy się, że zostaną ustalone takie warunki. Nie stać nas na wyłożenie 4,5 mln zł. TOPR każdego roku boryka się z kłopotami finansowymi. Prowadzimy działalność tylko dzięki ministerialnym dotacjom i sponsorom. Żeby lądowisko zostało w naszych rękach, musielibyśmy chyba ogłosić publiczną zbiórkę na ten cel - wyjaśnia Gazecie Wyborczej Jan Krzysztof, naczelnik TOPR.

- Jeśli Ministerstwo Zdrowia nie znajdzie wyjścia z tej sytuacji, to może zdarzyć się, że zakopiańską bazę wykupi słowacka firma, która za ratowanie turystów w polskich Tatrach każe im słono płacić - obawia się starosta Gąsienica-Makowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH