Czwarta śmiertelna ofiara w zawalonej kamienicy w Poznaniu Strażacy dotarli do kolejnych ciał pod gruzami zawalonej kamienicy w Poznaniu. Fot. PSP

Cztery osoby zginęły w niedzielę (4 marca), prawdopodobnie po wybuchu gazu w kamienicy w Poznaniu. Rannych zostało ponad 20 osób; według strażaków w gruzowisku nie powinno być już więcej poszkodowanych.

Do katastrofy i zawalenia się kamienicy doszło w niedzielę rano. Obecnie na miejscu pracuje ok. 150 ratowników w tym trzy grupy poszukiwawczo-ratownicze. Częściowo zniszczony budynek prawdopodobnie zostanie rozebrany, na razie jest wyłączony z eksploatacji.

Służby wojewody wielkopolskiego podały w niedzielę, że około godz. 14 strażacy pracujący na miejscu katastrofy odnaleźli ciało kolejnej osoby, która zginęła w wyniku wybuchu w kamienicy.

Wcześniej straż informowała o jednej ofierze tego wybuchu gazu i zawalania się kamienicy oraz o 22 osobach rannych.

- Według najnowszych informacji, cztery osoby poniosły śmierć, a 21 jest rannych. Służby miejskie zapewniły schronienie i wyżywienie osobom poszkodowanym w katastrofie. Zapewniona została także pomoc psychologiczna. Cały czas trwa akcja przeszukiwania gruzowiska - poinformował rzecznik wojewody Tomasz Stube. Już wcześniej informowano, że trzy osoby zostały ciężko ranne.

Rzeczniczka szpitala dziecięcego w Poznaniu Urszula Łaszyńska poinformowała w niedzielę, że do szpitala trafiła trójka dzieci i ranny ojciec jednego z poszkodowanych nieletnich. Dwójka dzieci po diagnostyce mogła opuścić placówkę. Jedno ranne dziecko w stanie niezagrażającym życiu pozostała w szpitalu.

Komendant Główny PSP. gen. brygadier Leszek Suski powiedział w niedzielę, że w budynku w chwili zdarzenia przebywało 40 osób.

- Kamienica ma pięć kondygnacji i suterenę. 24 osoby zostały poszkodowane. Mamy cztery ofiary śmiertelne. Według naszych wyliczeń, naszych urządzeń pomiarowych, naszych grup poszukiwawczo-ratowniczych w tym gruzowisku nikt już raczej nie powinien się znajdować - powiedział.

Jak podkreślił, akcja na gruzowisku w Poznaniu jest trudna. Zapewnił, że strażacy będą pracować na miejscu do czasu całkowitego odgruzowania miejsca zdarzenia.

- Dopóki nie odgruzujemy do samego poziomu zero pewności mieć nie będziemy. Działania trwać będą przez cały dzisiejszy dzień i prawdopodobnie jutrzejszy. Budynek musimy rozebrać, on jest niestabilny, stwarza problemy z wejściem do środka - zwłaszcza dla ratowników. Musimy tutaj działać bardzo ostrożnie. Znaczna część tego budynku została zburzona, część konstrukcji grozi dalszym zawaleniem. Te działania musimy prowadzić w sposób bardzo ostrożny - powiedział.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH