Czas rozprawić się z mitami dotyczącymi zdrowia psychicznego Lucyna Muraszkiewicz, prezesFundacji Pro Domo

Zdrowie psychiczne ciągle jest w Polsce zapomnianym i zmarginalizowanym obszarem zdrowia publicznego. Nie też jest przedmiotem jakiejkolwiek świadomej, długofalowej i konsekwentnej polityki państwa, choć statystyki alarmują, że kondycja zdrowia psychicznego Polaków się pogarsza - uważa Lucyna Muraszkiewicz, prezes zarządu Fundacji Pro Domo*, dyrektor Centrum Medycznego Salus Pro Domo.

Wszystkie znaczące raporty i analizy dotyczące obszaru zdrowia psychicznego, w tym tak ważny raport Rzecznika Praw Obywatelskich jednoznacznie w dość dramatycznym tonie podkreślają, że założenia Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego nie są realizowane i jako całość jest on całkowitym niepowodzeniem.

Tymczasem, według ostrożnych szacunków, problemy ze zdrowiem psychicznym mogą dotyczyć w różnym stopniu, trwale lub okresowo nawet 8 mln Polaków.

Nadal podstawowym modelem leczenia jest anachroniczny model wywodzący się jeszcze z XIX wieku, oparty na szpitalach psychiatrycznych liczących setki łóżek. Wciąż 2/3 łóżek psychiatrycznych znajduje się w wielkich szpitalach, a podstawową forma leczenia jest właśnie leczenie szpitalne - najdroższe i zupełnie niepotrzebnie generujące wysokie koszty.

Dzisiaj pobyt w szpitalu powinien być małym fragmentem kompleksowej opieki psychiatrycznej - większość osób z zaburzeniami psychicznymi nie musi i nie powinna być leczona w szpitalach.

Czas hospitalizacji psychiatrycznych w Polsce
jest jednym z najdłuższych w Europie. Brak w naszym kraju widocznego procesu zmniejszania placówek szpitalnych na rzecz małych oddziałów w szpitalach ogólnych, co jest europejskim standardem.

Ale największe opóźnienia strukturalne dotyczą braku rozwoju opieki środowiskowej, a co za tym idzie - dostępności do psychiatry, psychologa i psychoterapeuty. W ponad 20 polskich powiatach brakuje jakiejkolwiek opieki psychiatrycznej.

Trudno jest więc mówić o funkcjonowaniu dostosowanego do zindywidualizowanych potrzeb modelu opieki środowiskowej, który ma w swojej ofercie wszechstronne oddziaływania terapeutyczne, w tym wspierające rodzinę pacjenta i wspomaganą aktywizację zawodową pacjenta. W całym rozwiniętym świecie jest to model uznawany za najlepszy, najbardziej efektywny i najmniej kosztowny.

Szczególnie niekorzystny dla ciągłości opieki psychiatrycznej jest brak zespołów opieki środowiskowej, które - zespolone z poradniami, oddziałami dziennymi i całodobowymi - mogłyby tworzyć sieć Centrów Zdrowia Psychicznego, zapewniających kompleksową opiekę, minimalizując konieczność i czas leczenia szpitalnego, które jest najbardziej kosztowne.

Wskaźniki, które bardzo niepokoją
Pogarszająca się kondycja zdrowia psychicznego nie jest tylko właściwością Polski. Ten proces obserwowany jest we wszystkich krajach europejskich. Choć my, niewątpliwie, płacimy również koszty transformacji ustrojowej.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH