Coraz więcej nowej grypy: gdzie leczyć najcięższe przypadki? W szpitalu wprowadzono środki ostrożności w związku z przypadkami grypy A.

Przypadek chorej pielęgniarki z Elbląga pokazał, że Warmia i Mazury nie są przygotowane na epidemię A/H1N1. W środę mają zapaść decyzje, w których szpitalach będą przyjmowanie osoby z ciężką postacią nowej grypy. Na razie w całym województwie choruje na nią 39 osób.

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie nie ma już miejsc dla najcięższych przypadków nowej grypy. Właśnie tu jest leczona chora pielęgniarka z Elbląga, której przyjęcia odmówiono w Gdańsku.

Pacjentka miała trafić do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy. Tam jednak, jak się okazało, było tylko jedno wolne łóżko na intensywnej terapii. I wolne musi pozostać na wypadek, gdyby pogorszył się stan któregoś z 10. chorych z oddziału obserwacyjno-zakaźnego.

Tymczasem WSS w Olsztynie nie jest lecznicą zakaźną i zdaniem Jolany Citko, zastępcy dyrektora ds. medycznych, pacjentka powinna być przewieziona do placówki dysponującej odpowiednimi warunkami, np. do szpitala w Giżycku, który ma oddział zakaźny. Mają je także lecznice w Piszu, Ostródzie i Elblągu, ale nie są w stanie przyjąć pacjentów w tak ciężkim stanie. Ponadto, aby hospitalizować pacjentkę z Elbląga, WSS w Olsztynie musiał odesłać z OIOM-u do szpitala w Bartoszycach jednego z pacjentów.

Jerzy Karpiński, pomorski lekarz wojewódzki, informuje, że na Pomorzu zachorowań na grypę jest najwięcej w kraju, tj. 7,5 tys. U osób zdrowych choroba ma jednak łagodny przebieg.

Tymczasem liczba chorych w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych w Gdańsku, u których zdiagnozowano ostry przebieg grypy, wzrosła do 12.

– Rezerwujemy miejsca na oddziałach dla tych, którzy po kilku dniach izolacji wychodzą z grypy, ale nie mogą jeszcze opuścić szpitala – mówi Gazecie Wyborczej Ewa Bonk-Woźniakiewicz, dyrektor placówki. – Dlatego brakuje łóżek dla planowych pacjentów – dodaje dyrektor.

W Łódzkiem zachorowań na grypę i choroby grypopodobne jest czterokrotnie więcej niż o tej porze w ub.r. W pierwszym tygodniu listopada odnotowano  2829 zachorowań, a w drugim już 4293. Od maja potwierdzono 80 przypadków zakażenia wirusem A/H1N1.

W przychodniach lekarze przyjmują po 30 do 50 pacjentów dziennie. W niektórych trzeba się zapisywać na wizytę dwa dni wcześniej.
 
Od środy do końca tygodnia zawieszone zostały zajęcia w Szkole Podstawowej nr 109 w Łodzi: u jednej z uczennic stwierdzono obecność wirusa grypy A/H1N1. We wtorek drastycznie spadła również frekwencja w tej placówce. Do szkoły nie przyszło 64 procent uczniów. Niską frekwencję odnotowano we wtorek także w Zespole Szkół Integracyjnych w dzielnicy Retkinia.

17 listopada zarejestrowano w Łodzi trzy kolejne przypadki zakażenia wirusem A/H1N1. Dwaj młodzi mężczyźni i 11-letnia dziewczynka trafili na oddział zakaźny Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Biegańskiego. Przebywają tam obecnie 23 osoby z podejrzeniem nowej grypy. U ośmiu badania potwierdziły zakażenie wirusem A/H1N1.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH