Co roku setki rodaków tracą życie, gdy... wypoczywają Wciąż brakuje ratowników, dlatego nie wszystkie kąpieliska są strzeżone. Fot. strona WOPR

Główne przyczyny utonięć to alkohol i brawura - wskazuje policja. Rocznie na wodach naszego kraju ginie ponad 500 osób - mówi PAP prezes WOPR Sławomir Gicewicz, który alarmuje, że w Polsce wciąż brakuje ratowników, dlatego nie wszystkie kąpieliska są strzeżone.

- Rocznie na wodach naszego kraju ginie ponad 500 osób. Staramy się robić wszystko, by było jak najwięcej ratowników, by było jak najwięcej miejsc strzeżonych do kąpieli, ale niestety ratowników ubywa i nie wszystkie kąpieliska są niestety strzeżone. W szczególności nad morzem będzie w tym roku problem - ocenia prezes Gicewicz.

- Woda to żywioł, trzeba się jej obawiać, trzeba ją szanować, woda daje bardzo dużo przyjemności, ale jeśli się zachowujemy odpowiednio, czyli wchodzimy do wody, jak się schłodzimy, nie wchodzimy do wody po posiłkach, dzieci są zawsze pod opieką osób dorosłych - wylicza prezes WOPR.

Główne przyczyny utonięć to, jak mówi podkom. Krzysztof Wasyńczuk z KWP w Olsztynie, alkohol i brawura. Ofiary utonięć to przede wszystkim osoby w średnim wieku, powyżej 50. roku życia, głównie mężczyźni - dodaje.

O to, by na wodzie nie przeceniać swoich umiejętności żeglarskich apeluje Piotr Krawcewicz z WOPR-U. Jak mówi, patrole motorowodne mają problem z żeglarzami, "którzy nie do końca dobrze potrafią pływać, przeceniają swoje umiejętności żeglarskie" i w efekcie, gdy przychodzi nagłe załamanie pogody, "bardzo często zdarza się, że jednostki się wywracają".

W 2015 roku utonęło w Polsce 517 osób. Według Komendy Głównej Policji najczęstszą przyczyną utonięć jest alkohol. Druga najczęstsza okoliczność wypadków to kąpiel w miejscu niestrzeżonym, lecz niezabronionym. Wśród ofiar utonięć zdecydowanie przeważają mężczyźni i osoby powyżej 50 lat.

Podczas wypoczynku nad wodą trzeba pamiętać też o ochronie przed oparzeniami słonecznymi.

- Jako dermatolog obserwuje coraz więcej znamion barwnikowych u dzieci, u niemowląt, jest to coś, czego kiedyś nie obserwowaliśmy - mówi lek. med. Barbara Chwała z Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. I przypomina, by stosować kremy ochronne z filtrem, a w przypadku oparzeń, zaczerwienień, czy obrzęków na skórze, stosować chłodne okłady i preparaty osłaniające w formie delikatnej pianki, czy łagodne kremy.

Na oparzenia słoneczne w szczególności są narażone osoby o określonym tzw. fototypie, czyli z jasną karnacją, blond lub rudymi włosami, niebieskimi oczami. Ostrożne powinny być również osoby piegowate. Dzieci nie powinny przebywać na silnym słońcu w godz. 11-15, ponadto należy je smarować kremami z filtrem, wkładać im odzież ochronną i nakrycia głowy.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH