Co roku popełnia samobójstwo ok. 300 nastolatków. To szacunki, nie ma rejestru Fot. archiwum

W Polsce co roku popełnia samobójstwo ok. 300 osób w wieku 16-19 lat. Te dane nie obrazują prawdziwej skali problemu, gdyż nie ma dobrego ogólnopolskiego rejestru samobójstw - uważa psychiatra dr Paweł Kropiwnicki z Kliniki Psychiatrii Młodzieżowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Dane te przedstawił we wtorek (14 kwietnia) w Łodzi na konferencji "Wychowanie do samodzielności" przeznaczonej m.in. dla nauczycieli, pedagogów i wychowawców. Obrady były poświęcone zagrożeniom dotyczącym młodzieży, m.in. depresji, próbom samobójczym, przyjmowaniu substancji psychoaktywnych i uzależnieniu od pornografii.

Według dr. Kropiwnickiego z Kliniki Psychiatrii Młodzieżowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, wśród przyczyn prób samobójczych młodzież wymienia przede wszystkim problemy rodzinne i szkolne.

- Częstymi przyczynami są także choroby psychiczne, które wcześniej pozostają nierozpoznane i są leczone dopiero w następstwie dramatycznego epizodu, jakim jest targnięcie się na życie. Zagrożenie zwiększa używanie substancji psychoaktywnych, które są obecnie wszechobecne. Na każdym dyżurze w klinice przyjmuję przynajmniej jedną osobę po zażyciu dopalaczy - zaznaczył psychiatra.

Paweł Kropiwnicki podkreślił, że 300 rejestrowanych co roku samobójczych zgonów nastolatków nie obrazuje w pełni skali problemu.

- Nie ma dobrej bazy danych, nie ma ogólnopolskiego rejestru samobójstw - są dwie instytucje, które je zbierają, czyli Komenda Główna Policji i Główny Urząd Statystyczny, ale dane przez nie zebrane nie pokrywają się. Tymczasem np. w Szwecji i Norwegii działa narodowy system rejestracji samobójstw i zachowań samobójczych. Dla psychiatrów to optymalne rozwiązanie - powiedział.

O narastającej depresji, która może doprowadzić do podjęcia próby samobójczej, świadczą takie symptomy jak zmiana zachowania nastolatka, rozdawanie osobistych rzeczy, zmiana rodzaju słuchanej muzyki, utrata kontaktu z otoczeniem. Zdaniem psychiatry, uważny rodzic potrafi szybko zauważyć takie zmiany w zachowaniu swego dziecka.

- Podstawowa zasada to ''nie tracić kontaktu z dzieckiem''. Z badania przeprowadzonego w Krakowie na grupie młodzieży z depresją wynika, że dzieci cierpiące z powodu myśli samobójczych oczekują przede wszystkim rozmowy. To pierwszy krok, który każdy - nie będąc specjalistą, ale rodzicem, nauczycielem, kolegą - może zrobić - wskazał psychiatra.

Kropiwnicki zwrócił uwagę, że programy edukacyjne dotyczące samobójstw wśród młodzieży są przez ich środowisko praktycznie niezauważane. Wciąż nie ma w Polsce narodowego programu zapobiegania samobójstwom.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Rynekzdrowia.pl: dołącz do nas na Google+

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH