dw.com/Rynek Zdrowia | 29-09-2019 08:59

Co roku ponad 70 000 kobiet w Niemczech słyszy diagnozę: rak piersi

Co dwa lata w Niemczech kobiety w wieku od 50-69 lat otrzymują zaproszenie na mammografię. Jeżeli nowotwór jest jeszcze niewielki, lekarze mogą go usunąć, zanim zdąży się rozrosnąć i zanim konieczna będzie amputacja piersi.

Fot. mat. prasowe ŚCO w Kielcach (zdjęcie ilustracyjne)

Co roku ponad 70 000 kobiet w Niemczech słyszy diagnozę: rak piersi. To nie wyrok śmierci. Szanse na wyleczenie są dobre, jeżeli choroba jest w porę wykryta. Chociażby dzięki mammografii.

Podczas badania mammograficznego piersi umieszczane są między dwoma płytami. Następnie wykonywane jest zdjęcie, na którym widać ewentualne zmiany. Wiele kobiet unika tego badania, mówi 58-letnia Antje. Prowadzi grupę samopomocy dla kobiet z rakiem piersi.

Zazwyczaj pacjentka dowiaduje się od razu, czy jest podejrzenie nieprawidłowości. Dla kobiet, czas oczekiwania na diagnozę jest pełen niepokoju. Jeżeli wynik badania odbiega od normy, w celu potwierdzenia diagnozy, następuje badanie usg. Za jego pomocą nieco lepiej można dostrzec pewne zmiany w strukturze tkanki, inne są łatwiej wykrywalne w mammografii. Jeżeli zachodzi konieczność dalszej diagnozy, następuje badanie rezonansem magnetycznym, które ukazuje strukturę tkanki warstwowo.

- Nie powinno się iść na mammografię samej. Warto zabrać męża czy przyjaciółkę - radzi Antje, która nieustannie zachęca kobiety, by robiły mammografię. Z własnego doświadczenia wie: im mniejszy guz, tym łatwiej go usunąć. Mówi, że w chwili, gdy otrzymuje się wyniki i jest już jasne, że to rak, wiele kobiet to przerasta. Nie są w stanie się skupić i nie słuchają, co mówi lekarz.

Czytaj: dw.com